Piast - Bełchatów. Trenerzy po meczu
19.05.2015
Radoslav Latal: Spotkanie rozpoczęliśmy z pewnymi zmianami personalnymi w porównaniu do meczu z Ruchem Chorzów i to - jak się okazało - wniosło sporo pozytywów do naszej gry. Dobrze weszliśmy w to spotkanie, dzięki golom Konstantina Vassiljeva, choć pierwsza połowa i tak nie była dla nas najlepsza. Zrobiliśmy kilka błędów w defensywie. Później więcej układało się po naszej myśli, dzięki czemu naprawdę można ten mecz uznać za udany. Bardzo się cieszymy z tej wygranej.
Kamil Wilczek, zdobywając cztery gole, odskoczył zdecydowanie na pozycji lidera klasyfikacji strzelców T-Mobile Ekstraklasy. Ma już na koncie dwadzieścia trafień. Nie mam oczywiście zamiaru zatrzymywać Kamila w zdobywaniu tych goli, choć nie ukrywam, że byłem na niego troszkę zły. Szczególnie w momencie, gdy miał stuprocentową sytuację przy wyniku 2-1 i jej nie wykorzystał. Nie było więc cały czas aż tak wesoło, ale ogólnie jestem bardzo zadowolony – zakończył czeski trener.
Marek Zub: Trudno cokolwiek wymyślić po takim wyniku. Muszę powiedzieć, że czegoś takiego w piłce jeszcze nie widziałem. Może Państwo widzieli, jak w ciągu dwóch, trzech minut można przewędrować drogę z nieba do piekła, ale ja nie.
Biorąc pod uwagę sam przebieg gry, nie byliśmy tak bardzo słabsi od Piasta, aby przegrać aż taką różnicą bramek. Popełniliśmy jednak mnóstwo błędów, po których traciliśmy te gole. Nieczęsto też zdarza się, że napastnik drużyny przeciwnej praktycznie z każdym dotknięciem piłki trafia do bramki - dodał szkoleniowiec gości.
W kontekście utrzymania w Ekstraklasie ten wynik w znacznym stopniu przybliżył nas niestety do 1 ligi.
Kamil Wilczek, zdobywając cztery gole, odskoczył zdecydowanie na pozycji lidera klasyfikacji strzelców T-Mobile Ekstraklasy. Ma już na koncie dwadzieścia trafień. Nie mam oczywiście zamiaru zatrzymywać Kamila w zdobywaniu tych goli, choć nie ukrywam, że byłem na niego troszkę zły. Szczególnie w momencie, gdy miał stuprocentową sytuację przy wyniku 2-1 i jej nie wykorzystał. Nie było więc cały czas aż tak wesoło, ale ogólnie jestem bardzo zadowolony – zakończył czeski trener.
Marek Zub: Trudno cokolwiek wymyślić po takim wyniku. Muszę powiedzieć, że czegoś takiego w piłce jeszcze nie widziałem. Może Państwo widzieli, jak w ciągu dwóch, trzech minut można przewędrować drogę z nieba do piekła, ale ja nie.
Biorąc pod uwagę sam przebieg gry, nie byliśmy tak bardzo słabsi od Piasta, aby przegrać aż taką różnicą bramek. Popełniliśmy jednak mnóstwo błędów, po których traciliśmy te gole. Nieczęsto też zdarza się, że napastnik drużyny przeciwnej praktycznie z każdym dotknięciem piłki trafia do bramki - dodał szkoleniowiec gości.
W kontekście utrzymania w Ekstraklasie ten wynik w znacznym stopniu przybliżył nas niestety do 1 ligi.
Polecane
Ekstraklasa
Przeczytaj również
05.08.2022
05.08.2022
Bez gola, bez błysku, bez punktów