Piast - Bełchatów. „Nasi” wśród rywali
21.02.2015
Co ciekawego?
Co ciekawe, przed tygodniem oba zespoły zgodnie zgubiły komplety punktów ze śląskimi rywalami. Gliwiczanie przegrali derby w Chorzowie, GKS natomiast uległ u siebie Podbeskidziu. Teraz, przegrani z 20 kolejki, powalczą przy Okrzei o odzyskanie dobrego imienia, zwycięstwo oraz poprawę nastrojów własnych, a także swoich kibiców.
Na kogo zwrócić uwagę?
Gerard Badia (Piast): Dlaczego polecamy przyjrzeć się grze Hiszpana, skoro przeciwko „Niebieskim” zagrał wybitnie słabo? Otóż właśnie dlatego! Jeżeli Badia ponownie wypadnie blado na tle bełchatowian, może to oznaczać, że nienajlepsza dyspozycja z minionej soboty nie była tylko wypadkiem przy pracy. A to, w konsekwencji, będzie pewnie zwiastować pożegnanie się skrzydłowego z wyjściowym zestawieniem Piasta. O ile trener Garcia już teraz nie posadzi „Badiego” na ławce.
Arkadiusz Piech (Bełchatów): Wyśmiewany po, co tu dużo ukrywać, kompletnie nieudanym transferze do Legii, Piech wraca teraz na Śląsk. Przypomnijmy, grał tutaj niegdyś, jako napastnik Ruchu i szło mu naprawdę nieźle. Tak jak poszło mu także przed tygodniem, w ligowym debiucie, w barwach GKS-u. Jego drużyna przegrała, ale to były „legionista” strzelił honorowego gola i był wyróżniającym się graczem swojego zespołu.
Ostatni raz
Poprzedni, ligowy mecz obydwa teamy zagrały przeciwko sobie w sierpniu tamtego roku i zakończył się on bezbramkowym remisem. Dużo ciekawiej było 29 października, gdy Piast podejmował Bełchatów w ramach rozgrywek Pucharu Polski. Goście zostali wówczas rozbici przy Okrzei w stosunku 5-0. Po dwie bramki dla „Piastunek” strzelili w tamtym meczu Gerard Badia oraz Dawid Janczyk. Czy podobnie może się wydarzyć już w najbliższy poniedziałek?
Nieobecni
Piast: Angel Perez Garcia powinien mieć już do dyspozycji teoretycznie wszystkich, najlepszych piłkarzy. O tym na kogo się ostatecznie zdecyduje przekonamy się tuż przed meczem. I pewnie będziemy, przynajmniej w niewielkim stopniu, zaskoczeni.
Bełchatów: Nienajlepiej zaczęli rundę rewanżową Adrian Basta oraz Bartosz Ślusarski. W meczu z Podbeskidziem, obaj podstawowi gracze GieKS-y, opuścili boisko przed czasem, z powodu kontuzji i urazy te najprawdopodobniej wyeliminują ich z pojedynku z Piastem.
Na pocieszenie fanom bełchatowian pozostaje fakt, że w międzyczasie kontrakt z ich klubem podpisał Damian Zbozień. To właśnie były gracz „Piastunek” zastąpi zapewne Bastę w wyjściowym składzie. Kto wie, być może przeciwko swym byłym kolegom zagra także nowy golkiper GKS-u – Dariusz Trela.
Przypuszczalne składy
Piast: Rusov – Klepczyński, Osyra, Hebert, Brożek – Podgórski, Murawski, Vassiljev, Żivec, Badia – Wilczek.
Bełchatow: Zubas – Zbozień, Baranowski, Telichowski, Mójta – Mak, Baran, Komołow, Małkowski – Olszar, Piech.
Co ciekawe, przed tygodniem oba zespoły zgodnie zgubiły komplety punktów ze śląskimi rywalami. Gliwiczanie przegrali derby w Chorzowie, GKS natomiast uległ u siebie Podbeskidziu. Teraz, przegrani z 20 kolejki, powalczą przy Okrzei o odzyskanie dobrego imienia, zwycięstwo oraz poprawę nastrojów własnych, a także swoich kibiców.
Na kogo zwrócić uwagę?
Gerard Badia (Piast): Dlaczego polecamy przyjrzeć się grze Hiszpana, skoro przeciwko „Niebieskim” zagrał wybitnie słabo? Otóż właśnie dlatego! Jeżeli Badia ponownie wypadnie blado na tle bełchatowian, może to oznaczać, że nienajlepsza dyspozycja z minionej soboty nie była tylko wypadkiem przy pracy. A to, w konsekwencji, będzie pewnie zwiastować pożegnanie się skrzydłowego z wyjściowym zestawieniem Piasta. O ile trener Garcia już teraz nie posadzi „Badiego” na ławce.
Arkadiusz Piech (Bełchatów): Wyśmiewany po, co tu dużo ukrywać, kompletnie nieudanym transferze do Legii, Piech wraca teraz na Śląsk. Przypomnijmy, grał tutaj niegdyś, jako napastnik Ruchu i szło mu naprawdę nieźle. Tak jak poszło mu także przed tygodniem, w ligowym debiucie, w barwach GKS-u. Jego drużyna przegrała, ale to były „legionista” strzelił honorowego gola i był wyróżniającym się graczem swojego zespołu.
Ostatni raz
Poprzedni, ligowy mecz obydwa teamy zagrały przeciwko sobie w sierpniu tamtego roku i zakończył się on bezbramkowym remisem. Dużo ciekawiej było 29 października, gdy Piast podejmował Bełchatów w ramach rozgrywek Pucharu Polski. Goście zostali wówczas rozbici przy Okrzei w stosunku 5-0. Po dwie bramki dla „Piastunek” strzelili w tamtym meczu Gerard Badia oraz Dawid Janczyk. Czy podobnie może się wydarzyć już w najbliższy poniedziałek?
Nieobecni
Piast: Angel Perez Garcia powinien mieć już do dyspozycji teoretycznie wszystkich, najlepszych piłkarzy. O tym na kogo się ostatecznie zdecyduje przekonamy się tuż przed meczem. I pewnie będziemy, przynajmniej w niewielkim stopniu, zaskoczeni.
Bełchatów: Nienajlepiej zaczęli rundę rewanżową Adrian Basta oraz Bartosz Ślusarski. W meczu z Podbeskidziem, obaj podstawowi gracze GieKS-y, opuścili boisko przed czasem, z powodu kontuzji i urazy te najprawdopodobniej wyeliminują ich z pojedynku z Piastem.
Na pocieszenie fanom bełchatowian pozostaje fakt, że w międzyczasie kontrakt z ich klubem podpisał Damian Zbozień. To właśnie były gracz „Piastunek” zastąpi zapewne Bastę w wyjściowym składzie. Kto wie, być może przeciwko swym byłym kolegom zagra także nowy golkiper GKS-u – Dariusz Trela.
Przypuszczalne składy
Piast: Rusov – Klepczyński, Osyra, Hebert, Brożek – Podgórski, Murawski, Vassiljev, Żivec, Badia – Wilczek.
Bełchatow: Zubas – Zbozień, Baranowski, Telichowski, Mójta – Mak, Baran, Komołow, Małkowski – Olszar, Piech.
Polecane
Ekstraklasa
Przeczytaj również
05.08.2022
05.08.2022
Bez gola, bez błysku, bez punktów