Piast - Bełchatów. Cel jest jasny: Ćwierćfinał

28.10.2014
„Piastunki” z trudem wyeliminowały puławską Wisłę. W karnych ale też w mocno okrojonym składzie. GKS odprawił z kwitkiem Sandecję Nowy Sącz i Flotę Świnoujście. W ten sposób obydwa zespoły znalazły się w 1/8 finału Pucharu Polski. Teraz i jedni, i drudzy wydają się mieć jeden, konkretnie sprecyzowany cel – ćwierćfinał tych rozgrywek.
Norbert Barczyk/pressfocus.pl
Co ciekawego?
Podczas minionego weekendu lepiej wypadła drużyna z Bełchatowa, pokonując w końcówce zabrzański Górnik jedną bramką. Było to pierwsze zwycięstwo podopiecznych Kamila Kieresia od 27 września, kiedy to w również 1-0 ograli Pogoń Szczecin.
Piast ma za sobą dwie porażki z rzędu. Z drugim i trzecim zespołem Ekstraklasy. Gliwiczanie nie grają jednak źle i na pewno są w stanie pokonać GKS.

Na kogo zwrócić uwagę?
Bełchatów strzela mało bramek ale też jeszcze mniej ich traci. Z przodu teoretycznie najgroźniejsi są, wciąż przymierzany do kadry narodowej, Michał Mak oraz doświadczony Bartosz Ślusarski. Bramkę na wagę zwycięstwa z Górnikiem strzelił jednak „żelazny” rezerwowy – Prokić.
„Piastunki” grają u siebie i bardziej niż na obronie własnej bramki będą się musieli skupić na zdobyciu gola. Wiele zależy od składu na jaki postawi Angel Perez Garcia. Na prawym skrzydle Szeliga lub Podgórski, a może Badia? Na lewym Żivec, może Izvolt albo... Badia? W środku Marc, Murawski i Vassiljev czy też jednak rozwiązanie z dwoma napastnikami, kosztem kogoś z wyżej wymienionego trio? To dylematy, które ma aktualnie szkoleniowiec Piasta. Kłopoty bogactwa? Oby.

Ostatni raz
Gliwiczanie i bełchatowianie grali już ze sobą w bieżącym sezonie. 25 sierpnia na stadionie GKS-u bramki nie padły i mieliśmy wówczas wynik 0-0, w ramach szóstej kolejki Ekstraklasy. Niewiele się zmieniło od tej pory w obu ekipach, sporo więc będzie zależało od tego czym trenerzy zdołają zaskoczyć dobrze sobie znanego rywala.

Nieobecni
Gospodarze dysponują aktualnie dość szeroką ławką rezerwowych, na której prawie wszyscy piłkarze palą się gry. Ostatnio nie w pełni sił byli jedynie Łukasz Hanzel, Wojciech Kędziora i Jakub Szumski ale to gracze, z których szkoleniowiec Piasta nie korzystał do tej pory regularnie. Wciąż odsunięci od pierwszego zespołu pozostają Amine Hadj Said i Armando Nieves.
Największym nieobecnym w drużynie gości będzie oczywiście Mateusz Mak, który dopiero w tym tygodniu przejdzie operację kolana i jego powrót na boisko to póki co odległa rzeczywistość.

Przypuszczalne składy
Piast: Cifuentes - Klepczyński, Horvath, Osyra, Hebert - Szeliga, Marc, Murawski, Vassiljev, Żivec - Wilczek.

Bełchatów: Malarz - Basta, Baranowski, Telichowski, Mójta - Wroński, Baran, Późniak, Komołow, Michał Mak - Ślusarski.
źródło: sportslaski.pl
autor: Miłosz Karski

Przeczytaj również