Piast - Bełchatów 1-2. Kwapisz wziął obie bramki na siebie

07.03.2010
Dziesiąty mecz zespołu z Gliwic bez zwycięstwa! - Chcę przeprosić kolegów. Zawiniłem przy utracie obu bramek - bił się w pierś Rafał Kwapisz, który między słupkami zastępował Macieja Nalepę.
Nieszczęście Piasta rozpoczęło się od fantastycznego uderzenia Patryka Rachwała. Defensywny pomocnik przymierzył z 35-40 metrów. - Nie celowałem akurat w to miejsce, w które wpadła piłka. Po prostu chciałem oddać strzał na bramkę - szczerze przyznał zawodnik urodzony  Zabrzu, który swoją decyzją kompletnie zaskoczył Kwapisza. - Myślałem, że piłka nie leci w światło bramki - westchnął 24-latek. Wcześniej bramkarz Piasta pokazał się z dobrej strony po strzałach Tomasza Wróbla i Dawida Nowaka.

Jeszcze przy stanie bezbramkowym Łukasza Sapelę przelobował Sebastian Olszar. Sęk w tym, że doświadczony napastnik chybił celu, piłka przeszła kilka metrów obok słupka. - Mieliśmy kilka takich okazji, które mogły kompletnie zmienić obraz tego meczu. Szkoda, że nic nie wpadło - kręcił głową Paweł Gamla, obserwujący pierwszą połowę z perspektywy ławki rezerwowych. Na drugą odsłonę nie wyszli już Mariusz Zganiacz i Mateusz Kowalski. Dariusz Fornalak zdecydował się na takie posunięcia, bo jeszcze przed przerwą jego zawodnicy stracili drugiego gola.

Roszady na krótko zmieniły obraz gry. Piast wyszedł z szatni niezwykle nabuzowany i co chwilę był pod bramką Bełchatowa. Rachwał omal nie strzelił gola samobójczego, trafił w poprzeczkę. Dobitka Olszara była niecelna. Po chwili rajd napastnika z Gliwic źle wykończył Jakub Biskup. - Nie mieliśmy nic do stracenia, rzuciliśmy się do ataku - mówił Bartosz Iwan, debiutujący w barwach Piasta.

Kontaktowy gol padł jednak dopiero w 90 minucie. - Zdecydowanie zbyt późno - skwitował Gamla, autor tej bramki, który najprzytomniej zachował się w zamieszaniu w polu karnym.

Konferencja prasowa

Rafał Ulatowski (trener GKS-u): Strzeliliśmy Piastowi pierwszego gola w ekstraklasie. Pierwszy raz z nim wygraliśmy. Autorzy bramek zdobyli pierwsze gole w tym sezonie. I pierwszy raz od roku padła bramka zdobyta przez nas po strzale z dystansu.

Dariusz Fornalak (trener Piasta): Przegraliśmy bardzo ważną bitwę w batalii o utrzymanie w ekstraklasie. Chciałbym zmartwić tych, którzy źle nam życzą. My nie poddamy się i utrzymamy w ekstraklasie.
autor: Krzysztof Kubicki

Przeczytaj również