Piast będzie walczył o awans, zaś Odra skupi się na utrzymaniu?
16.06.2010
Jakże odmienne są krajobrazy po spadkach w dwóch śląskich miastach. Piast przedłuża kontrakty z większością doświadczonych piłkarzy i zamierza od razu walczyć o powrót do elity. Odra? - Naszym sukcesem będzie utrzymanie - nie ukrywa prezes Dariusz Kozielski i... rozwiązuje umowy z kolejnymi piłkarzami. - Nie stać nas na nich. Musimy robić cięcia. Dotkną one wszystkich - podkreśla, lecz jak zawsze nie traci optymizmu. - Głowy mamy pełne pomysłów. Chyba już zdążyliśmy udowodnić, że nie tylko pieniądze są istotne w piłce. Postaramy się to wszystko poukładać - zapewnia.
- Jednym z najważniejszych argumentów, który skłonił mnie do przyjęcia propozycji Odry, była osoba prezesa Dariusza Kozielskiego. Człowieka pełnego entuzjazmu i chęci, który jest szalenie zabiegany i ma dużo spraw na głowie. Sytuacja jest zatem zupełnie inna niż w Rakowie. Z tej mąki może być chleb. A skoro prezes jest dobrym piekarzem, to wierzę, że wszystko pójdzie pomyślnie - uśmiecha się Leszek Ojrzyński, który dał się poznać z dobrych efektów pracy w Zniczu Pruszków i Rakowie Częstochowa.
Jego współpracownikami w Wodzisławiu Śląskim będą Jarosław Skrobacz i Piotr Czop, który nadal będzie szkolił bramkarzy. Początkowo mówiono, że Czop przeniesie się śladem Brosza i Dudka do Gliwic. Kto wie, czy do Piasta nie trafi któryś z piłkarzy Odry. Na rozmowy z prezesem Kozielskim są dzisiaj umówieni kolejni gracze. W tym Marcin Malinowski i Jan Woś.
- Chciałbym, aby zostało kilku doświadczonych graczy, bo byłoby optymalnie mieć taki kręgosłup wokół którego można budować młody organizm. Liczę na miejscowych chłopców ze Śląska. Chciałbym, aby 80 procent zespołu tworzyli ludzie z tego miasta i regionu. Oczywiście nie zawsze takie założenia można wcielić w życie. Ale spróbujemy. Śląsk jest dużym i prężnym ośrodkiem - uważa Ojrzyński. Przeczytaj wywiad z nowym szkoleniowcem Odry >
- Jednym z najważniejszych argumentów, który skłonił mnie do przyjęcia propozycji Odry, była osoba prezesa Dariusza Kozielskiego. Człowieka pełnego entuzjazmu i chęci, który jest szalenie zabiegany i ma dużo spraw na głowie. Sytuacja jest zatem zupełnie inna niż w Rakowie. Z tej mąki może być chleb. A skoro prezes jest dobrym piekarzem, to wierzę, że wszystko pójdzie pomyślnie - uśmiecha się Leszek Ojrzyński, który dał się poznać z dobrych efektów pracy w Zniczu Pruszków i Rakowie Częstochowa.
Jego współpracownikami w Wodzisławiu Śląskim będą Jarosław Skrobacz i Piotr Czop, który nadal będzie szkolił bramkarzy. Początkowo mówiono, że Czop przeniesie się śladem Brosza i Dudka do Gliwic. Kto wie, czy do Piasta nie trafi któryś z piłkarzy Odry. Na rozmowy z prezesem Kozielskim są dzisiaj umówieni kolejni gracze. W tym Marcin Malinowski i Jan Woś.
- Chciałbym, aby zostało kilku doświadczonych graczy, bo byłoby optymalnie mieć taki kręgosłup wokół którego można budować młody organizm. Liczę na miejscowych chłopców ze Śląska. Chciałbym, aby 80 procent zespołu tworzyli ludzie z tego miasta i regionu. Oczywiście nie zawsze takie założenia można wcielić w życie. Ale spróbujemy. Śląsk jest dużym i prężnym ośrodkiem - uważa Ojrzyński. Przeczytaj wywiad z nowym szkoleniowcem Odry >
Polecane
I liga
Przeczytaj również
05.08.2022
05.08.2022
Bez gola, bez błysku, bez punktów