Piach i malowana trawa? Wszystko przez... błąd pracownika
03.10.2016
- Skoro już budujemy te stadiony, to zadbajmy o murawy. Na poziomie pierwszej ligi malować piasek na zielono to lekka kompromitacja - irytował się po meczu kapitan gości, Grzegorz Goncerz. - Było fatalnie, murawa była niekiedy pomalowana farbą, pod nią był piasek, na bokach zapadaliśmy się w niej - wtórował mu Tomasz Foszmańczyk. - Trudno było dziś grać na naszym boisku finezyjną piłkę - przyznawał trener tyszan, Kamil Kiereś.
Dziś gospodarze tłumaczą się z wpadki. Okazuje się, że wszystkiemu winny był... jeden z pracowników. Człowiek który użył niewłaściwego sprzętu poniósł już konsekwencje wynikające z kodeksu pracy, a tyszanie przygotowali plan naprawczy.
Dziś gospodarze tłumaczą się z wpadki. Okazuje się, że wszystkiemu winny był... jeden z pracowników. Człowiek który użył niewłaściwego sprzętu poniósł już konsekwencje wynikające z kodeksu pracy, a tyszanie przygotowali plan naprawczy.
Widok na płytę boiska można zobaczyć przy oglądaniu skrótu meczu na poniższym filmie.
Polecane
I liga
Przeczytaj również
24.07.2022
24.07.2022
"GieKSa" w szoku przy pustym Blaszoku