Pewna jest tylko śmierć - Szatałow o podpisaniu kontraktu

03.05.2010
Polonia za sprawą pokonania Zagłębia Lubin zapewniła sobie właściwie utrzymanie w ekstraklasie. Czy zatem Jurij Szatałow podpisze lada chwila kontrakt, który będzie obejmował najbliższy rok?
- Do momentu złożenia podpisów nic nie jest przesądzone - mówił niedawno w rozmowie z naszym portalem prezes Damian Bartyla. A wczoraj w bardzo podobnym tonie wypowiadał się na konferencji prasowej sam szkoleniowiec. - Czy przedłużę umowę? Pewna jest tylko śmierć. Nadal się nad tym zastanawiam. Z mojej strony nie będzie tak, że podpiszę się pod każdym kontraktem - kwituje Szatałow.

- Wyniki nie są za dobre, a z nich rozlicza się trenera. Jestem przygotowany na każdą reakcję prezesa. - oznajmił ukraiński szkoleniowiec. - Przede wszystkim muszę zastanowić się nad sobą, w jaki sposób miałbym dalej prowadzić zespół - otwarcie przyznaje 47-letni fachowiec.

W kuluarach mówi się o słabnącej pozycji Szatałowa. Kibice podczas spotkania z "Miedziowymi" wyrazili swoją dezaprobatę na temat jego pracy, domagając się zwolnienia. Mało tego, fani bytomskiej Polonii krzyczeli w jego kierunku, by ten zaczął przeprowadzać zmiany. Co na to sam zainteresowany? - Planowałem je w okolicach 55-60 minuty. To nie było zależne od okrzyków z trybun, bo gdybym ich słuchał to trzeba byłoby już dzisiaj zrezygnować z pracy - wyjaśnia trener "Niebiesko-Czerwonych".

Wygląda zatem na to, że negocjacje między Szatałowem, a klubem jeszcze trochę potrwają.
autor: Szymon Ziober

Przeczytaj również