Perspektywiczny, czy już "spalony" Niltao?

04.12.2011
Na ostatnim sparingu gliwickiego Piasta pojawił się brazylijski defensor z Rio de Janeiro, Nilton de Oliveira Silva. Na obiektywną ocenę przyjdzie jednak czas, bo w piątek zagrał niecałe 20 minut z powodu kontuzji.
To nie zmienia faktu, że "Niltao" może być lekiem na fatalną postawę bloku obronnego w rundzie jesiennej obecnego sezonu. Gdyby nie "dziurawa" defensywa, prawdopodobnie gliwiczanie plasowaliby się na miejscu, dającym awans do T-mobile Ekstraklasy.

Nilton de Oliveira Silva był już w Polsce testowany przez Podbeskidzie Bielsko-Biała, ŁKS Łódź, Jagiellonię Białystok i Arkę Gdynia. W każdym z klubów stwierdzono, że umiejętności ma, ale zbyt długo nie grał w piłkę na odpowiednim poziomie, aby dać  mu szansę.

Niedawno trener Jagiellonii, Czesław Michniewicz stwierdził, że "Niltao" jest dobrym piłkarzem, jednak zaległości treningowe są zbyt duże, żeby mógł liczyć na występy w pierwszym składzie, stąd dla dobra samego gracza, zasugerowano mu poszukania miejsca w innym z polskich zespołów.

Dla Piasta to nie powinno być problemem, gdyż rosły defensor ma cały okres przygotowawczy do tego, aby w odpowiedni sposób rozpocząć rundę rewanżową, już w niebiesko-czerwonych barwach. Wychowanek Flamengo mierzy 195 cm wzrostu i waży 97 kg.

Swego czasu "Niltao" był na liście "najbardziej pożądanych juniorów w Brazylii". Mimo to specjalnej kariery w Kraju Kawy nie zrobił, przez co zdecydował się na kontynuowanie gry w Europie, "zahaczając" wcześniej o Boliwię, gdzie spędził ponad rok.
autor: Dawid Jenczmyk

Przeczytaj również