Pełnomocnik Ruchu: Duża satysfakcja, bo ratujemy życie klubu
09.12.2010
Dziś w Katowicach odbyło się posiedzenie Sądu Apelacyjnego, który rozpatrywał sprawę sporu ZUS-u wobec członków zarządu stowarzyszenia. - Jako pełnomocnik spółki Ruchu Chorzów przystąpiłem do tej sprawy, aby chronić interesy spółki. Podniosłem argument, że spółka nie jest następcą prawnym w myśl Ustawy Ordynacja Podatkowa - opowiada Marcin Wojcieszak, mecenas z poznańskiej kancelarii prawnej, reprezentującej Ruch.
Tłumaczy jednocześnie, że spółka odpowiada za zobowiązania stowarzyszenia, które mają charakter cywilno-prawny, a więc dotyczą na przykład piłkarzy czy trenerów. Nie ma jednak charakteru publiczno-prawnego, a więc tego związanego z ZUS-em czy Urzędem Skarbowym.
- Oddalając żądania ZUS-u wobec członków stowarzyszenia, Sąd Apelacyjny uznał, że spółka Ruch Chorzów S.A. nie ponosi odpowiedzialności, bo nie jest w tej sprawie następcą prawnym stowarzyszenia - tłumaczy Wojcieszak.
Dlaczego zatem władze Ruchu poinformowały, że oddalone zostały ich apelacje? - Bo apelacje dotyczyły przesunięcia odpowiedzialności na członków zarządu stowarzyszenia. Skoro jednak sąd uznał, że nie są oni odpowiedzialni, to przyznał jednocześnie, że odpowiedzialności nie ponosi także spółka - odpowiada Wojcieszak.
Dzisiejsza rozprawa w Sądzie Apelacyjnym dotyczyła więc sporu ZUS-u z członkami zarządu stowarzyszenia. Tymczasem w Sądzie Okręgowym w stanie zawieszenia jest postępowanie ZUS kontra Ruch Chorzów S.A. - Sąd Okręgowy czekał na to, co postanowi Sąd Apelacyjny. Skoro ten wyższej instancji podjął decyzję korzystną dla nas, śmiem stwierdzić, że ratujemy życie klubu - cieszy się Wojcieszak.
ZUS ma jeszcze możliwość złożenia skargi kasacyjnej do Sądu Najwyższego.
Tłumaczy jednocześnie, że spółka odpowiada za zobowiązania stowarzyszenia, które mają charakter cywilno-prawny, a więc dotyczą na przykład piłkarzy czy trenerów. Nie ma jednak charakteru publiczno-prawnego, a więc tego związanego z ZUS-em czy Urzędem Skarbowym.
- Oddalając żądania ZUS-u wobec członków stowarzyszenia, Sąd Apelacyjny uznał, że spółka Ruch Chorzów S.A. nie ponosi odpowiedzialności, bo nie jest w tej sprawie następcą prawnym stowarzyszenia - tłumaczy Wojcieszak.
Dlaczego zatem władze Ruchu poinformowały, że oddalone zostały ich apelacje? - Bo apelacje dotyczyły przesunięcia odpowiedzialności na członków zarządu stowarzyszenia. Skoro jednak sąd uznał, że nie są oni odpowiedzialni, to przyznał jednocześnie, że odpowiedzialności nie ponosi także spółka - odpowiada Wojcieszak.
Dzisiejsza rozprawa w Sądzie Apelacyjnym dotyczyła więc sporu ZUS-u z członkami zarządu stowarzyszenia. Tymczasem w Sądzie Okręgowym w stanie zawieszenia jest postępowanie ZUS kontra Ruch Chorzów S.A. - Sąd Okręgowy czekał na to, co postanowi Sąd Apelacyjny. Skoro ten wyższej instancji podjął decyzję korzystną dla nas, śmiem stwierdzić, że ratujemy życie klubu - cieszy się Wojcieszak.
ZUS ma jeszcze możliwość złożenia skargi kasacyjnej do Sądu Najwyższego.
Polecane
Ekstraklasa