Pedersen zarabia w Częstochowie dwa miliony złotych? Bzdura!

10.04.2009
- Nie zakończymy swojego mariażu z żużlem - zapewnia Przemysław Sztuczkowski, prezes Złomkreksu, do którego należy ponad 90 procent udziałów Sportowej Spółki Akcyjnej Congor-Włókniarz Częstochowa.
Skąd taka deklaracja? - Dostrzegamy zaangażowanie miasta, które dało znacząco więcej na żużel w tym sezonie. Włodarze miejscy zrozumieli, że bardziej wyraźna pomoc z ich strony jest nieodzowna - mówi Sztuczkowski.

Nie zmienia to faktu, że pensje zawodników zostały mocno obcięte. - Na początku chcieli odchodzić, ale zobaczyli, jaka sytuacja panuje na rynku. Przecież kryzys jest faktem. Ja go sobie nie wymyśliłem - podkreśla. - Pojawiły się jakieś bzdurne informacje, że Nicki Pedersen zarabia u nas dwa miliony złotych. To pseudorewelacje dziennikarskiej - przekonuje prezes Złomreksu.
źródło: SPORT / SportSlaski.pl

Przeczytaj również