Pech przestał prześladować Krzysztofa Nykiela? Wraca do formy...

28.04.2011
Tej wiosny kibice Ruchu jeszcze nie widzieli w wyjściowym składzie swojego zespołu Krzysztofa Nykiela. Piłkarz, który w grudniu poddał się artroskopii kolana, długo dochodził do pełni zdrowia.
Zabieg był zaplanowany już wcześniej. Akurat w grudniu, bowiem to świetny czas, by w spokoju wrócić do pełni sił. Niestety, pojawiły się komplikacje. Nykiel musiał się pod koniec stycznia poddać drugiej operacji. Wreszcie wszedł z ławki w meczu z Legią Warszawa. Okazało się, że... kolano znów pobolewa.

Dziś? - Czuję się dobrze, trenuję z zespołem. Wierzę, że limit pecha się wyczerpał - mówi boczny obrońca "Niebieskich". Najpewniej w niedzielę znajdzie się dla niego miejsce w osiemnastce meczowej. Pytanie, kiedy Waldemar Fornalik będzie mógł liczyć, że Nykiel jest w stanie rozegrać pełne 90 minut. - Jestem ambitny, ale z drugiej strony fałszywa ambicja to nic dobrego. Dlatego, gdyby trener zadał mi takie pytanie, odpowiedziałbym mu, że od pierwszej do ostatniej minuty będę w stanie zagrać z Zagłębiem Lubin - oznajmia.
autor: KUB

Przeczytaj również