Paweł Oleksy: Nie będę narzekać, jeśli zostanę w Gliwicach
25.04.2013
Podstawowy lewy obrońca jest do Piasta Gliwice tylko wypożyczony z Zagłębia Lubin. Gdyby jednak przyszło mu zostać przy Okrzei na dłużej, nie miałby nic przeciwko. - Jestem zawodnikiem Piasta. Prezes wypowiedział się oficjalnie, że Piast chce mnie wykupić. Nie wiem jak się do tego odniesie Zagłębie, bo to głównie zależy od nich. Na razie nie ma żadnej konkretnej odpowiedzi z ich strony. Jeśli chodzi o mnie, to na pewno jest mi dobrze w Piaście, nie będę narzekał, jeśli tu zostanę. Nie mogę powiedzieć na sto procent, gdzie będę grać, bo to nie zależy ode mnie - przyznaje.
Z obecną drużyną Oleksy chce walczyć o... europejskie puchary. - Przed sezonem były taki prognozy, że mamy wywalczyć przede wszystkim utrzymanie. W trakcie rundy cały plan się weryfikuje.Teraz, kiedy mamy już pewne utrzymanie, walczymy o jak najwyższą lokatę i jeśli dałoby rade, a jest realna szansa na powalczenie o puchary, to wiadomo, że nie jesteśmy minimalistami i chcemy o to powalczyć. Myślę, że każdy by się cieszył. Jest to dla wielu zawodników wielkie doświadczenie i uważam, że każdy chciałby tam zagrać - dodaje.
Ostatnio Oleksy musi grać w masce z powodu kontuzji twarzy. Nie uszło to uwadze jego kolegów. - Było parę przydomków: Batman, Zorro. Tak się przykuło, na szafce w szatni miałem przyklejone dzieci z maskami. Często w szatni coś się komuś przykleja i ja dostałem właśnie takie maski. Na początku się trochę pośmiali, nawet kiedyś Kuba Szumski przed treningiem przyniósł maskę karnawałową i podmienił mi z moją. Było trochę śmiechu z tego, ale już się przyzwyczaili - kończy Paweł Oleksy.
Z obecną drużyną Oleksy chce walczyć o... europejskie puchary. - Przed sezonem były taki prognozy, że mamy wywalczyć przede wszystkim utrzymanie. W trakcie rundy cały plan się weryfikuje.Teraz, kiedy mamy już pewne utrzymanie, walczymy o jak najwyższą lokatę i jeśli dałoby rade, a jest realna szansa na powalczenie o puchary, to wiadomo, że nie jesteśmy minimalistami i chcemy o to powalczyć. Myślę, że każdy by się cieszył. Jest to dla wielu zawodników wielkie doświadczenie i uważam, że każdy chciałby tam zagrać - dodaje.
Ostatnio Oleksy musi grać w masce z powodu kontuzji twarzy. Nie uszło to uwadze jego kolegów. - Było parę przydomków: Batman, Zorro. Tak się przykuło, na szafce w szatni miałem przyklejone dzieci z maskami. Często w szatni coś się komuś przykleja i ja dostałem właśnie takie maski. Na początku się trochę pośmiali, nawet kiedyś Kuba Szumski przed treningiem przyniósł maskę karnawałową i podmienił mi z moją. Było trochę śmiechu z tego, ale już się przyzwyczaili - kończy Paweł Oleksy.
Polecane
Ekstraklasa
Przeczytaj również
05.08.2022
05.08.2022
Bez gola, bez błysku, bez punktów