Paweł Abbott przestrzega: Milan wygrał 4-0, a potem się denerwował...
04.04.2012
- Musimy pamiętać, że gramy w dwumeczu z Wisłą Kraków! - akcentuje Marek Szyndrowski, a do tematu włącza się Paweł Abbott. - Nawet zaliczka czterobramkowa nie dawałaby nam teraz awansu. Co tu dużo mówić, musimy uważać w rewanżu i zagrać jeszcze lepiej. Zupełnie tak, jakbyśmy wczoraj zremisowali 0-0 - uważa napastnik ściągnięty z Anglii. Może stąd jego spostrzeżenie dotyczące meczu w Lidze Mistrzów?
- Przypomnę, że Milan pokonał Arsenal 4-0, a potem na Emirates Stadium w Londynie była ogromna nerwówka, bo Arsenal odrobił część strat. W piłce wszystko jest możliwe! - przyznaje Abbott.
Nie zmienia to faktu, że Ruch wierzy w siebie.- Patrząc na naszą dyspozycję, wierzę, że i w Krakowie powalczymy o korzystny rezultat - mówi Rafał Grodzicki, co nie dziwi, zważywszy że chorzowianie na przestrzeni nieco ponad tygodnia dwukrotnie pokonali "Białą Gwiazdę".
- Przypomnę, że Milan pokonał Arsenal 4-0, a potem na Emirates Stadium w Londynie była ogromna nerwówka, bo Arsenal odrobił część strat. W piłce wszystko jest możliwe! - przyznaje Abbott.
Nie zmienia to faktu, że Ruch wierzy w siebie.- Patrząc na naszą dyspozycję, wierzę, że i w Krakowie powalczymy o korzystny rezultat - mówi Rafał Grodzicki, co nie dziwi, zważywszy że chorzowianie na przestrzeni nieco ponad tygodnia dwukrotnie pokonali "Białą Gwiazdę".
- Wisła trochę rozczarowuje w tym sezonie. Częste zmiany trenerów na pewno nie pomagają tej drużynie, bo każdy ze szkoleniowców potrzebuje kilku miesięcy, by przekonać zawodników do swojej wizji - szuka źródła problemu Paweł Abbott.
Polecane
Ekstraklasa