Paruzel i TSŻ Toruń najlepsi w Pucharze Polski
08.07.2014
Niedzielny maraton speedrowerowy rozpoczął się z drobnym poślizgiem od pierwszego półfinału „drużynówki” z udziałem: GKS Orzeł Gniezno, BTS Speedrower Bydgoszcz oraz TSŻ Toruń. Górą byli ostatecznie ci ostatni, którzy wywalczyli 70 punktów, a komplety przy swoich nazwiskach zapisali Przemysław Binkowski i Remigiusz Burchardt. Do finału wszedł także gnieźnieński Orzeł, który nieźle radził sobie bez jednego z liderów – Arkadiusza Szymańskiego. Drugi półfinał to zwycięstwo LKS Astromal Szawer Leszno (65 pkt.), w którym prym wiedli Michał Sassek (17 pkt.) i Patryk Krigier (16 pkt. – komplet). Drugie miejsce dla TPD Kalety, trzecie dla osłabionego PKS Wirażu Ostrów Wielkopolski, który walczył dzielnie, lecz zabrakło wsparcia czwartego zawodnika.

Po dwóch półfinałach Drużynowego Pucharu Polski rozegrano finał trzeciej rundy Indywidualnego PP. Faworytów było kilku i ciężko było wskazać tego, kto ma największe szanse. Ostatecznie wygrał Sebastian Paruzel (19 pkt.), który w pokonanym polu pozostawił Remigiusza Burchardta (17) oraz Daniela Ordona (17). W piątce był jeszcze Marcin Szymański (16), który tym samym zachował status wicelidera cyklu. Ordon jest obecnie czwarty, a Paruzel – szósty. Prowadzi torunianin Marcin Paradziński z dorobkiem 107 punktów.
Ostatni, czwarty turniej niedzielnego maratonu to finał Drużynowego Pucharu Polski. Już od początku zawodów było pewne, że o zwycięstwo walczyć będą dwie ekipy – Lwy Unimot Częstochowa oraz TSŻ Toruń i tak też było na torze. Ostatecznie, po bardzo wyrównanym pojedynku, górą okazali się reprezentanci klubu z Grodu Kopernika, którzy częstochowski team pokonali zaledwie jednym punktem – 49:48! W klasyfikacji generalnej na czele wciąż są jednak podopieczni Tomasza Włodarczyka, którzy mają na swoim koncie 28 dużych „oczek”. Drudzy torunianie – 26 i trzeci leszczynianie – 16.
Teraz fanów ścigania w lewo czeka dłuższa przerwa od emocji przy ul. Starzyńskiego 10a. Dopiero 24 sierpnia na częstochowskim torze odbędą się kolejne zawody, lecz niewykluczone, że w trakcie tej długiej przerwy rozegrane zostaną mecze ligi okręgowej lub treningi punktowane.

Po dwóch półfinałach Drużynowego Pucharu Polski rozegrano finał trzeciej rundy Indywidualnego PP. Faworytów było kilku i ciężko było wskazać tego, kto ma największe szanse. Ostatecznie wygrał Sebastian Paruzel (19 pkt.), który w pokonanym polu pozostawił Remigiusza Burchardta (17) oraz Daniela Ordona (17). W piątce był jeszcze Marcin Szymański (16), który tym samym zachował status wicelidera cyklu. Ordon jest obecnie czwarty, a Paruzel – szósty. Prowadzi torunianin Marcin Paradziński z dorobkiem 107 punktów.
Ostatni, czwarty turniej niedzielnego maratonu to finał Drużynowego Pucharu Polski. Już od początku zawodów było pewne, że o zwycięstwo walczyć będą dwie ekipy – Lwy Unimot Częstochowa oraz TSŻ Toruń i tak też było na torze. Ostatecznie, po bardzo wyrównanym pojedynku, górą okazali się reprezentanci klubu z Grodu Kopernika, którzy częstochowski team pokonali zaledwie jednym punktem – 49:48! W klasyfikacji generalnej na czele wciąż są jednak podopieczni Tomasza Włodarczyka, którzy mają na swoim koncie 28 dużych „oczek”. Drudzy torunianie – 26 i trzeci leszczynianie – 16.
Teraz fanów ścigania w lewo czeka dłuższa przerwa od emocji przy ul. Starzyńskiego 10a. Dopiero 24 sierpnia na częstochowskim torze odbędą się kolejne zawody, lecz niewykluczone, że w trakcie tej długiej przerwy rozegrane zostaną mecze ligi okręgowej lub treningi punktowane.
Polecane
Sporty inne