Ostatnio Ruch nie zarabiał. Teraz też może być problem...
03.01.2015
Grzegorz Kuświk, Filip Starzyński, Bartłomiej Babiarz, Daniel Dziwniel, Krzysztof Kamiński - to tylko niektórzy piłkarze, którym kończą się kontrakty z Ruchem. Zarząd rozmawia już z zawodnikami na temat ich pozostania przy Cichej, ale
w każdej chwili może się okazać, że ktoś już związał się z nowym klubem. Co prawda nikt jeszcze takiej informacji nie podał, ale na przykład Filip Starzyński podobno już nie przystał na propozycję przedłużenia umowy.
- W ciągu ostatnich sześciu lat, podczas każdej przerwy w rozgrywkach słyszę, że trzon drużyny może pójść w rozsypkę. Było tak za czasów gry Andrzeja Niedzielana, Artura Sobiecha czy Arkadiusza Piecha. My jednak potrafimy znaleźć piłkarzy, którzy godnie zastępują odchodzących. Zresztą nie otrzymaliśmy jeszcze oficjalnie żadnej oferty. Prowadzimy negocjacje z naszymi zawodnikami. Złożyliśmy oferty przedłużenia umów i rozmawiamy - komentuje prezes Dariusz Smagorowicz.
W poprzednich latach Ruch często zarabiał na swoich piłkarzach - sprzedawał choćby Tomasza Brzyskiego, Macieja Sadloka, Artura Sobiecha i Artura Piecha. Od sezonu 2013/2014 chorzowianie nie zarabiają, a oddają za darmo. Czy przerwą serię?
w każdej chwili może się okazać, że ktoś już związał się z nowym klubem. Co prawda nikt jeszcze takiej informacji nie podał, ale na przykład Filip Starzyński podobno już nie przystał na propozycję przedłużenia umowy.
- W ciągu ostatnich sześciu lat, podczas każdej przerwy w rozgrywkach słyszę, że trzon drużyny może pójść w rozsypkę. Było tak za czasów gry Andrzeja Niedzielana, Artura Sobiecha czy Arkadiusza Piecha. My jednak potrafimy znaleźć piłkarzy, którzy godnie zastępują odchodzących. Zresztą nie otrzymaliśmy jeszcze oficjalnie żadnej oferty. Prowadzimy negocjacje z naszymi zawodnikami. Złożyliśmy oferty przedłużenia umów i rozmawiamy - komentuje prezes Dariusz Smagorowicz.
W poprzednich latach Ruch często zarabiał na swoich piłkarzach - sprzedawał choćby Tomasza Brzyskiego, Macieja Sadloka, Artura Sobiecha i Artura Piecha. Od sezonu 2013/2014 chorzowianie nie zarabiają, a oddają za darmo. Czy przerwą serię?
Polecane
Ekstraklasa