"Osłabiali nas... sędziowie. Niedługo pewne sprawy wyjdą na jaw"
28.04.2009
Do końca sezonu pozostała jedna kolejka. Już dziś jednak można stwierdzić, że jego największym przegranym jest zespół z Katowic. - Co z tego, że będziemy mieli medal, skoro nikt o tym nie będzie pamiętał. Jedyne, co utkwi w głowach wszystkich, to stracone mistrzostwo - nie kryje rozgoryczenia prezes.
Katowiczanie mają czego żałować. Przez większość czasu zajmowali fotel lidera, ponieśli tylko dwie porażki, a i tak ostatecznie złoto im się wymknęło. - Mecz z Hurtapem przekreślił nasze szanse. Zabrakło wtedy pełnego zaangażowania i straciliśmy 1. miejsce - mówi Kaczyński.
Zdaniem prezesa, nie tylko słabsza postawa w decydującej fazie rozgrywek wpłynęła na końcowy rezultat. - Nie od dziś wiadomo, że nasz klub nie jest darzony sympatią. Jakoś dziwnie się złożyło, że w kluczowych momentach kartki otrzymywali najważniejsi zawodnicy. Zostaliśmy mocno osłabieni przez dziwne decyzje sędziów. Ta, jak i również inne sprawy niedługo ujrzą światło dzienne, gdyż złożyliśmy zażalenie do Komisji Dyscypliny. W środę będzie wiadomo coś więcej w tym temacie - tłumaczy tajemniczo sternik katowiczan.
Cel postawiony przed zespołem był jasny. Nie został osiągnięty, dlatego można spodziewać się sporych zmian. - Kilka lat temu opracowaliśmy plan, który stopniowo realizujemy. Z roku na rok jesteśmy bogatsi o pewne doświadczenia, co procentuje w każdym naszym kolejnym ruchu. Roszady będą nieuniknione. Na razie jednak o tym nie myślę. Musimy dograć do końca sezonu. Przecież jest jeszcze puchar do zdobycia. Dopiero potem, zastanowimy się co dalej - kończy Kaczyński.
Katowiczanie mają czego żałować. Przez większość czasu zajmowali fotel lidera, ponieśli tylko dwie porażki, a i tak ostatecznie złoto im się wymknęło. - Mecz z Hurtapem przekreślił nasze szanse. Zabrakło wtedy pełnego zaangażowania i straciliśmy 1. miejsce - mówi Kaczyński.
Zdaniem prezesa, nie tylko słabsza postawa w decydującej fazie rozgrywek wpłynęła na końcowy rezultat. - Nie od dziś wiadomo, że nasz klub nie jest darzony sympatią. Jakoś dziwnie się złożyło, że w kluczowych momentach kartki otrzymywali najważniejsi zawodnicy. Zostaliśmy mocno osłabieni przez dziwne decyzje sędziów. Ta, jak i również inne sprawy niedługo ujrzą światło dzienne, gdyż złożyliśmy zażalenie do Komisji Dyscypliny. W środę będzie wiadomo coś więcej w tym temacie - tłumaczy tajemniczo sternik katowiczan.
Cel postawiony przed zespołem był jasny. Nie został osiągnięty, dlatego można spodziewać się sporych zmian. - Kilka lat temu opracowaliśmy plan, który stopniowo realizujemy. Z roku na rok jesteśmy bogatsi o pewne doświadczenia, co procentuje w każdym naszym kolejnym ruchu. Roszady będą nieuniknione. Na razie jednak o tym nie myślę. Musimy dograć do końca sezonu. Przecież jest jeszcze puchar do zdobycia. Dopiero potem, zastanowimy się co dalej - kończy Kaczyński.
Polecane
Futsal Ekstraklasa
Przeczytaj również
07.08.2022
07.08.2022
Główka Paluszka metodą na wicemistrzów