„Osiągnąłem swój cel. Miło było przypomnieć sobie smak zwycięstwa”
10.09.2014
- To z pewnością największy sukces w mojej karierze. Nie planowałem walczyć o niego w niedzielę, ale sprawy tak się ułożyły, że musiałem to zrobić. Swoją drogą, cieszę się, że wygrałem właśnie tego dnia, dzięki temu więcej osób mogło zobaczyć moje zwycięstwo. Dedykuję je Oliwierowi i Mikołajowi, moim dwóm chłopakom - pisze kolarz z Pisarzowic na swoim blogu.
- Nie planowałem ucieczki tego dnia. Byłem w ucieczce dzień wcześniej i wtedy w połowie trasy dopadł mnie kryzys. W niedzielę miałem przejechać etap spokojnie i szykować się do ataku w poniedziałek, ale starczyło mi sił na kolejne harce i na szczęście wyszło inaczej. Osiągnęliśmy sporą przewagę i wiedziałem, że jest duża szansa, żeby nie dać się złapać i dojechać. Tego dnia sprzyjała też pogoda. Ze względu na deszcz peleton musiał jechać ostrożniej na zjazdach - dodaje Przemysław Niemiec.
- Wiele osób mówi, że był to najbardziej prestiżowy etap tegorocznej Vuelty, dlatego tym bardziej mogę być z siebie zadowolony. Nie ma już tej presji, którą czułem jeszcze niedawno, dlatego z większym spokojem mogę przystąpić do trzeciego tygodnia Vuelty. Zobaczymy, jak się on dla mnie ułoży, ale swoje już zrobiłem. Wolę wygrać etap niż być 15 czy 16 w generalce, tego się nie pamięta. Przed sezonem zapowiadałem, że chcę wygrać w wyścigu World Touru i osiągnąłem ten cel - czytamy w komentarzu polskiego kolarza.
- Nie planowałem ucieczki tego dnia. Byłem w ucieczce dzień wcześniej i wtedy w połowie trasy dopadł mnie kryzys. W niedzielę miałem przejechać etap spokojnie i szykować się do ataku w poniedziałek, ale starczyło mi sił na kolejne harce i na szczęście wyszło inaczej. Osiągnęliśmy sporą przewagę i wiedziałem, że jest duża szansa, żeby nie dać się złapać i dojechać. Tego dnia sprzyjała też pogoda. Ze względu na deszcz peleton musiał jechać ostrożniej na zjazdach - dodaje Przemysław Niemiec.
- Wiele osób mówi, że był to najbardziej prestiżowy etap tegorocznej Vuelty, dlatego tym bardziej mogę być z siebie zadowolony. Nie ma już tej presji, którą czułem jeszcze niedawno, dlatego z większym spokojem mogę przystąpić do trzeciego tygodnia Vuelty. Zobaczymy, jak się on dla mnie ułoży, ale swoje już zrobiłem. Wolę wygrać etap niż być 15 czy 16 w generalce, tego się nie pamięta. Przed sezonem zapowiadałem, że chcę wygrać w wyścigu World Touru i osiągnąłem ten cel - czytamy w komentarzu polskiego kolarza.
Polecane
Sporty inne