Orest Lenczyk show. Trener Cracovii przyznaje: Byłem fanem Polonii

25.04.2010
Wczorajsza konferencja prasowa po zwycięstwie "Pasów" w Bytomiu była nietypowa. W roli głównej - Orest Lenczyk, szkoleniowiec gości, który wprowadzał nowe standardy...
Pomeczowe spotkanie z dziennikarzami rozpoczęło się... bez niego. Lenczyk do sali konferencyjnej wszedł dopiero wtedy, gdy na pytania skończył odpowiadać trener Polonii, Jurij Szatałow. - Nie chcę, żeby jeden trener komentował drugiego - wytłumaczył. A gdy po tradycyjnym, krótkim komentarzu do spotkania zapadła cisza, zażartował: - Myślałem, że panowie bojkotujecie konferencję przez to moje spóźnienie.

Ale pytań było wiele. Tym bardziej, że mecz w Bytomiu był dla Lenczyka jubileuszem. Po raz 500. kierował ekstraklasową drużyną z ławki rezerwowych. - A nie przypadkiem po raz tysięczny? - szkoleniowiec "Pasów" znów wywołał uśmiech na twarzach dziennikarzy, po chwili dodał jednak na poważnie: - Jeśli to prawda, to się nie opiję, a podziękuję zawodnikom. Cieszę się, że ten mecz numer 500 odbył się w Bytomiu, bo kiedyś byłem fanem Polonii. Pamiętam, gdy zdobywała Puchar Ameryki. Dziś miałem szczęście uściskać się z Janem Liberdą, Kazimierzem Trampiszem i Ryszardem Grzegorczykiem (legendami bytomskiego klubu), którzy teraz tak samo jak ja są dziadkami - uśmiechnął się.

Doświadczony fachowiec dodał, że dzisiejsze zwycięstwo... jeszcze go nie cieszy. - Cracovia była w trudnej sytuacji i w dalszym ciągu jest. Radość będzie dopiero po wygranej z Odrą. To będzie takie zwycięstwo do kwadratu - podkreślił. "Pasy" po wczorajszej kolejce oddaliły się o cztery punkty od strefy spadkowej.
autor: Stanisław Hajda

Przeczytaj również