Onyszko będzie po sezonie szukał sobie zagranicznego klubu

24.02.2010
Przychodząc do Odry, kojarzył tylko Jana Wosia. - Słyszałem też trochę o Marcinie Malinowskim, no i o Mauro Cantoro. Teraz znam już wszystkich - śmieje się Arkadiusz Onyszko, bramkarz wodzisławian.
Jak Arkadiusz Onyszko odnalazł się w międzynarodowej drużynie Odry? - Dalej w szatni obowiązuje język polski, nowi zawodnicy szybko muszą się go uczyć. Czasami jest zabawnie, ale to wpływa na dobrą atmosferę - podkreśla.

36-latek nie ukrywa, że grę w Wodzisławiu Śląskim traktuje jako epizod. - Chcę jeszcze pograć za granicą, byle nie w Danii. Z Odrą związałem się na pół roku. Potem poszukam sobie innego klubu - zapowiada na łamach "Polska Dziennik Zachodni".

Bramkarz nie wyklucza również, że nie poprzestanie na jednym tomie swojej książki... - Niewykluczone. Jestem krótko w Wodzisławiu, a już tyle ciekawych rzeczy się wydarzyło, że będzie o czym pisać - dodaje Onyszko.
źródło: SportSlaski.pl / Dziennik Zachodni

Przeczytaj również