Ona derby ma za sobą, a on dopiero rozegra je w niedzielę
28.08.2010
Ona niedawno zagrała w meczu Czarnych z 1. FC Katowice, który emocjonował środowisko futbolu kobiecego na Śląsku i w Zagłębiu. Jutro z kolei bardzo ważny mecz czeka Krzysztofa. Na razie piłkarz Ruchu w domu stara się nie emocjonować tym wydarzeniem. - Skrywa to w sobie. Jedyne, co dało się zauważyć w ostatnim czasie, to jakby bardziej dba o zdrowie. Zawsze przestrzega diety, godziny posiłków, ale teraz restrykcyjnie z zegarkiem w ręku - zdradza Diana.
Życiowa partnerka jest pierwszym recenzentem gry zawodnika Ruchu. - Jak coś na boisku zepsuje, to nie boję się głośno tego skomentować i wytykam mu potknięcia. A tym bardziej po porażkach. Czasami odwiedzi nas jeszcze Maciek Sadlok z dziewczyną. Wtedy współczuję chłopakom, bo muszą nas obie wysłuchiwać. Na szczęście ze spokojem przyjmują to "na klatę" - uśmiecha się Bielińska.
Życiowa partnerka jest pierwszym recenzentem gry zawodnika Ruchu. - Jak coś na boisku zepsuje, to nie boję się głośno tego skomentować i wytykam mu potknięcia. A tym bardziej po porażkach. Czasami odwiedzi nas jeszcze Maciek Sadlok z dziewczyną. Wtedy współczuję chłopakom, bo muszą nas obie wysłuchiwać. Na szczęście ze spokojem przyjmują to "na klatę" - uśmiecha się Bielińska.
Polecane
Ekstraklasa