"On zawsze bronił tych, którzy przychodzili tu z Ruchu Chorzów"

21.12.2010
Paweł Lesik, zawodnik Ruchu Chorzów, który był ostatnio wypożyczony do GKS-u Tychy, zostaje w II-ligowcu. - Ale tylko na pół roku. W czerwcu chcą mnie z powrotem na Cichej - mówi.
Takie zapewnienie Lesik otrzymał wczoraj. - Byłem na Cichej i rozmawiałem z dyrektorem Mosórem o mojej przyszłości - tłumaczy. - Cieszę się, że wiosną będę mógł reprezentować tyskie barwy, bo gra na takim poziomie i rozwijanie swoich umiejętności są dla mnie najważniejsze. Wypożyczenie do GKS-u będzie jednak przesądzone dopiero wtedy, gdy podpiszę nową umowę w Tychach. Przyznam, że jesteśmy bardzo blisko porozumienia - podkreśla 19-latek, który w tyskiej drużynie też ma się od kogo uczyć. Dość powiedzieć, że jest tam chociażby Krzysztof Bizacki...

- Żartujemy sobie z niego, ale z umiarem, żeby z końca szatni nie poleciała jakaś bura od "Bizaka" - śmieje się Lesik. - "Feri" (Daniel Feruga - przyp. red.) z "Bizakiem" często sobie dogadują odnośnie swojej gry na boisku i choć często "Feri" ma rację, to "Bizak" zawsze stawia na swoim. Wszystko oczywiście odbywa się w żartach. Krzysiek zawsze bronił zawodników przychodzących z Ruchu do Tychów, ponieważ sam jest "Niebieski". Na pewno nie dałby swoim zrobić krzywdy - dodaje młody zawodnik.

Więcej na niebiescy.pl >
źródło: niebiescy.pl

Przeczytaj również