Omal nie doszło do rękoczynów w szatni Odry Wodzisław
25.04.2011
23-letni pomocnik to wiosną jeden z mocniejszych punktów zespołu Jarosława Skrobacza. Z Kolejarzem nie mógł jednak zagrać z powodu pauzy za żółte kartki. W tej sytuacji na środku pola wystąpili Łukasz Skrobacz i Jakub Szałek. Piłkarze ci kompletnie nie radzili sobie z rywalami i nic dziwnego, że w trakcie gry zostali zmienieni.
Jary ma wrócić do składu w kolejnym meczu, ale patrząc na grę Odry, trudno oczekiwać, że coś zmieni w grze zespołu, który w rundzie wiosennej zdobył zaledwie dwa punkty...
- Jesteśmy w bardzo trudnej sytuacji. Mam tu na myśli i zespół, i klub. Bardzo słabo prezentujemy się u siebie, gdzie zupełnie nam nie idzie i przegrywamy spotkanie za spotkaniem. Zespół chce, stara się. W przerwie meczu z Kolejarzem o mało co w szatni nie doszło do rękoczynów. Ale niestety piłkarze za wiele nie potrafią. Musimy jednak wierzyć w to, że uda się zrealizować cel, jakim jest utrzymanie - podkreśla Paweł Sibik, drugi trener Odry.
Jary ma wrócić do składu w kolejnym meczu, ale patrząc na grę Odry, trudno oczekiwać, że coś zmieni w grze zespołu, który w rundzie wiosennej zdobył zaledwie dwa punkty...
- Jesteśmy w bardzo trudnej sytuacji. Mam tu na myśli i zespół, i klub. Bardzo słabo prezentujemy się u siebie, gdzie zupełnie nam nie idzie i przegrywamy spotkanie za spotkaniem. Zespół chce, stara się. W przerwie meczu z Kolejarzem o mało co w szatni nie doszło do rękoczynów. Ale niestety piłkarze za wiele nie potrafią. Musimy jednak wierzyć w to, że uda się zrealizować cel, jakim jest utrzymanie - podkreśla Paweł Sibik, drugi trener Odry.
Polecane
I liga
Przeczytaj również
24.07.2022
24.07.2022
"GieKSa" w szoku przy pustym Blaszoku