Oleksy: Jeśli wygramy, będziemy blisko utrzymania - a to oznacza...

18.03.2013
Mimo wciąż realnej możliwości gry w europejskich pucharach, sztab szkoleniowy Piasta utrzymuje, że gliwiczanie walczą nie o podium, a o pozostanie w lidze. Niebawem może się to jednak zmienić...
- Ostatnio jesteśmy na fali wznoszącej, a naszą dobrą dyspozycję udowodniliśmy w spotkaniu z Pogonią Szczecin. Stąd nie zostaje nic innego, jak wyjść dziś na murawę i zaprezentować się równie dobrze, jak nie lepiej - mówi przed meczem boczny defensor Piasta, Paweł Oleksy.

W pierwszym wiosennym spotkaniu przy Okrzei gliwiczanie prowadzili z Zagłębiem Lubin 1-0, żeby w doliczonym czasie gry pozwolić wyrwać sobie dwa punkty. Czy po tym doświadczeniu "Piastunki" zmienią coś w stylu gry? - Jeśli strzelimy pierwsi gola, na pewno nie zaprzestaniemy ataków, bo to może skończyć się tylko niepotrzebną nerwówką. Murowanie własnej bramki byłoby niestosowne, więc po prostu będziemy starać się kontrolować przebieg spotkania.

Dzisiejsze starcie z Lechią nie będzie należeć do najłatwiejszych. Gdańszczanie radzą sobie ostatnio bardzo dobrze, co zwiastuje przy Okrzei sporo emocji. - Lechia początek rundy miała dość dobry, a wygrana nasza czy gości będzie dobrą okazją do podskoczenia w tabeli. A wiadomo, że wizja awansu o pozycję czy dwie zawsze jest bardzo kusząca. Dlatego nie spodziewam się, że komukolwiek może nagle przestać zależeć na wygranej.

- Nie możemy jednak patrzeć się na Lechię ze strachem czy bojaźnią. Musimy skupić się na sobie. Gramy przy Okrzei, dla naszych kibiców, więc nie będziemy się cofać. Zasada jest prosta - żeby wygra, trzeba atakować - dodaje Oleksy.

Jeśli już przyjdzie wygrana, "Niebiesko-czerwoni" staną przed szansą na awans do pierwszej trójki tabeli. - Jeśli dziś wygramy, będziemy bardzo blisko utrzymania. Póki co nie patrzymy na tabelę, a skupiamy się na zdobywaniu punktów. Celem wciąż jest pozostanie w lidze, a kiedy to sobie zapewnimy, to na pewno postaramy się powalczyć o jeszcze wyższą lokatę.

Po trudniejszym dla Piasta momencie kadrowym, do zespołu wrócił m.in. Mariusz Zganiacz. Ale zdaniem Oleksego ta zmiana nie będzie przełomowa, bo zmiennicy prezentowali się ostatnio bardzo dobrze. - Kilku zawodników wróciło do zdrowia, ale trener wciąż nam powtarza, że mamy wyrównaną kadrę, i te spotkania, w których musieli pokazać się zmiennicy, wcale nie były gorsze od jesiennych występów. Więc jak widać -  naprawdę jakość gry po kilku kontuzjach nie spadła.

Zero kalkulacji - taką dewizę zdają się mieć gliwiczanie. - Piast jest zespołem ofensywnym, tego jestem pewien. Po prostu nie kalkulujemy w żadnym meczu, a to pokazała już liga. Jeśli gramy, to na sto procent. Owszem, wtedy mogą zdarzyć się wpadki, ale generalnie - jest dobrze.

Jak podkreśla Paweł Oleksy, gliwiczanie pod wpływem wielu pochwał płynących zewsząd, wciąż nabierają pewności siebie. - Fajnie, kiedy inni nas chwalą. Każde ciepłe słowa kierowane pod naszym adresem dodają otuchy i wiary we własne umiejętności. Z drugiej strony każdy gra na swoje nazwisko, a to pozwala osiągać dobre wyniki.

Piast Gliwice - Lechia Gdańsk
poniedziałek, 18:30
sędzia Paweł Gil (Lublin)
autor: Dawid Jenczmyk

Przeczytaj również