Okaj wraca do Kluczborka, ale sercem cały czas jest w Zdzieszowicach

22.06.2009
Ryszard Okaj, pracujący ostatnio w Ruchu Zdzieszowice, wraca do Kluczborka. - Decyzję podjąłem nagle. Wiązała się ona ze sprawami zawodowo-rodzinnymi - tłumaczy nowy drugi trener MKS-u, a niewykluczone również, że jego przyszły dyrektor sportowy.
W szeregach III-ligowca niemałe poruszenie. Ryszard Okaj, który w ciągu ledwie kilku miesięcy doprowadził klub do 4. miejsca w lidze i triumfu w wojewódzkim Pucharze Polski, postanowił opuścić Ruch. - Decyzję podjąłem nagle. Wiązała się ona ze sprawami zawodowo-rodzinnymi - mówi sam zainteresowany. - Żal odchodzić. Sercem jestem cały czas w Zdzieszowicach - podkreśla Okaj. Teraz będzie jednak pełnił rolę drugiego trenera MKS-u.

To jedna z opcji. Druga zakłada połączenie wyżej wymienionej funkcji z posadą dyrektora sportowego. - Siądziemy do stołu i przeanalizujemy sytuację. Tak czy siak, będę tu miał szansę uczyć się u boku świetnego fachowca, jakim jest bez wątpienia Grzegorz Kowalski. To dla mnie duży plus - zaznacza Okaj, postać w Kluczborku świetnie znana. Przypomnijmy, że jeszcze w poprzednim sezonie świętował z MKS-em awans do II ligi.
autor: Kamil Kwaśniewski

Przeczytaj również