Ogromne zainteresowanie decydującym meczem Piasta! Zabraknie biletów?
Kibice Zawiszy na ostatni mecz ligowy w Gliwicach otrzymali 750 wejściówek. Przedstawiciele Piasta informują, że odczuwają ogromne zainteresowanie tym spotkaniem ze strony fanów. - Planujemy wpuścić na trybuny ponad dziewięć, a nawet do dziewięciu i pół tysiąca widzów. Na pewno spodziewamy się jeszcze lepszej frekwencji niż na spotkaniu z GieKSą - mówi Przemysław Plisz, rzecznik prasowy Piasta Gliwice.
Mecz z GieKSą był jednak spotkaniem podwyższonego ryzyka i pewnych zasad regulaminu ominąć po prostu nie można było. W starciu z Zawiszą również zostaną spełnione wszystkie wymogi formalne organizacji meczu, ale - jak widać - wielkość sektorów buforowych zostanie prawdopodobnie ograniczona do minimum, tak aby spotkanie decydujące o awansie, mogła obejrzeć większość chętnych kibiców.
- Ciągle powtarzano, że stadion jest wystarczający… A teraz okazuje się, że obiekt, choć ładny i bardzo fajny, jest się chyba nieco za mały? Słyszałem, że już meczu z GieKSą nie obejrzeli wszyscy chętni. A jeśli Piast awansuje do ekstraklasy? Wtedy skłonnych do przyjścia na Okrzei będzie jeszcze więcej - wskazuje gliwiczanin, a zarazem piłkarz GKS-u Bełchatów, Maciej Szmatiuk.
Przemysław Plisz mówi, że również zainteresowanie wejściówkami na strefy VIP oraz Super VIP jest ogromne. - Pierwszy raz udało nam się zapełnić te miejsca. Można nawet powiedzieć, że mamy na nich „nadkomplet” - cieszy się rzecznik.
- Liczymy mocno na kibiców. Są „dwunastym zawodnikiem” zespołu. Dziękujemy im za derby z GKS-em Katowice i apelujemy o wsparcie przeciwko Zawiszy. Na pewno pomogą nam w osiągnięciu wymarzonego celu - awansu do Ekstraklasy - mówi za pośrednictwem oficjalnej strony Piasta Dariusz Dudek. Jak widać, asystent trenera Brosza apelować nie musi, bo kibice dopiszą na pewno…
Drużynie i sztabowi szkoleniowemu pozostało więc wykonać należne do nich zadanie - dobrze przygotować się do najważniejszego meczu w sezonie. Dudek jednak podchodzi do tego spokojnie.
- Powielamy poprzedni tydzień, trenujemy jak przed każdym innym pojedynkiem. Nasz plan jest praktycznie identyczny jak przed ostatnią potyczką z Gieksą. Natomiast jeśli chodzi o nasze dzisiejsze zajęcia, skupiliśmy się głównie na taktyce, pojawiły się także elementy motoryki. Oczywiście zdajemy sobie jednak sprawę, że mecz z Zawiszą jest innej - można powiedzieć - szczególnej kategorii - mówi asystent trenera Brosza.