Oferowano jej milion euro za konia! Odrzuciła propozycję...
02.04.2012
Gdyby Beata Stremler zdecydowała się na sprzedaż Amerykanom konia „Martini”, byłaby bogata, ale nie pojechałaby na igrzyska. Razem z „Martini” tworzą jeden zespół. Mało tego, nie wystartowałaby też tam nasza drużyna narodowa, który w Londynie ma wystartować w składzie: Beata Stremler, Katarzyna Milczarek, Michał Rapcewicz.
- Cena za konia wydawała się zaporowa, ale Amerykanie zdecydowali się na jej przyjęcie. Każdy by się łamał co zrobić, ale Beata przedłożyła start na igrzyskach. Chwała jej za taką postawę. Dzięki temu po raz pierwszy w historii na igrzyskach w ujeżdżeniu wystąpi nasza drużyna, na dodatek z końmi naszej hodowli - podkreśla Andrzej Sałacki, prezes Lewady i menedżer naszej reprezentacji w ujeżdżeniu.
Za taką wspaniałą postawę sportowca pani Beata już zasłużyła na wielkie brawa! W Londynie zobaczymy ją na wspaniałym „Martini” w Greenwich Park w dniach 1-8 sierpnia.
- Cena za konia wydawała się zaporowa, ale Amerykanie zdecydowali się na jej przyjęcie. Każdy by się łamał co zrobić, ale Beata przedłożyła start na igrzyskach. Chwała jej za taką postawę. Dzięki temu po raz pierwszy w historii na igrzyskach w ujeżdżeniu wystąpi nasza drużyna, na dodatek z końmi naszej hodowli - podkreśla Andrzej Sałacki, prezes Lewady i menedżer naszej reprezentacji w ujeżdżeniu.
Za taką wspaniałą postawę sportowca pani Beata już zasłużyła na wielkie brawa! W Londynie zobaczymy ją na wspaniałym „Martini” w Greenwich Park w dniach 1-8 sierpnia.
Polecane
Sporty inne