Odszedł, więc w Chorzowie nie zobaczymy pięknych "nożyc"

21.01.2010
Tomasz Brzyski był jednym z najbardziej efektownie grających piłkarzy na Górnym Śląsku. Przewrotki i "nożyce" w jego wykonaniu wzbudzały zachwyt kibiców, choć golami się nie zakończyły.
Piłka wpadała za to do siatki po uderzeniach bezpośrednio z rzutów wolnych. Brzyski na przestrzeni roku strzelił w taki sposób dwie bramki. Najpierw Lechowi w Poznaniu, a w tym sezonie w Bełchatowie. Każde z tych uderzeń było popisem umiejętności technicznych, które "Brzytwa" zademonstrował także we Wrocławiu, gdzie w ubiegłym sezonie trafił idealnie w same "widły". Tej zimy został sprzedany za 500 tysięcy złotych.

Bramka ze Śląskiem Wrocław >
Bramka z Lechem Poznań >
Bramka z GKS-em Bełchatów >

Dorzućmy do tego asysty "palce lizać":

Dogranie z Piastem Gliwice >
Dogranie z Polonią Warszawa >
źródło: SportSlaski.pl

Przeczytaj również