Odszedł, bo ktoś musiał ponieść konsekwencje "afery koszulkowej"
21.08.2010
Baran kończył ubiegły sezon z opaską kapitańska Ruchu na ręce. Wydawało się, że przedłuży wygasający kontrakt, chociaż negocjacje trwały bardzo długo. Ostatecznie klub zrezygnował z opcji jego zatrzymania. Powód? Nikt oficjalnie o tym nie mówił, ale była to konsekwencja "afery koszulkowej" przed meczem z Koroną. - Kiedy nie wszystko jest tak, jak być powinno, rola kapitana do łatwych nie należy - przyznał wtedy Baran, lecz mimo zaskoczenia, nie miał do nikogo urazu. I obecnie nadal tak jest. Piłkarz na łamach prasy przyznał nawet, że co prawda Ruch nadal zalega mu z pewną częścią wynagrodzenia, ale te zobowiązania reguluje zgodnie z obietnicą.
Dziś Baran stanie niemniej p drugiej stronie barykady i będzie chciał "Niebieskim" odebrać punkty. - Spędziłem w Chorzowie pięć lat, każdego zawodnika znam bardzo dobrze. Wiem, czego spodziewać się po tych piłkarzach i tej drużynie. Swoją wiedzę przekazuję sztabowi szkoleniowemu, z trenerem przed tym meczem rozmawiam znacznie więcej niż przed jakimkolwiek innym - przyznał na łamach łódzkiej "Gazety Wyborczej". Drogę w przeciwnym kierunku swego czasu przemierzył Rafał Grodzicki.
- Grzesiu doskonale nas zna. Spędził tutaj kilka lat. Wskazówki, jakich udzieli swojemu trenerowi, pewnie pomogą Bełchatowowi. Trudno jednak zastopować kogoś, kto jest w formie - uśmiecha się Rafał Grodzicki. Zawodników Ruchu mocno podbudowało ostatnie zwycięstwo z Wisłą. Chorzowianie udowodnili, że mimo straty kilku ważnych zawodników, nadal są w stanie grać na wysokim poziomie. Osłabień doznał latem również GKS. - Znamy swoją wartość i swoją siłę. Pokazaliśmy z Wisłą, że potrafimy grać w piłkę. Bełchatów niech sam się martwi, ilu dobrych zawodników zostało w tej drużynie - kwituje Grodzicki.
Ruch rozpocznie dzisiaj mecz prawdopodobnie w tym samym ustawieniu, co spotkanie z Wisłą.
GKS Bełchatów - Ruch Chorzów
sobota, 14:45
sędziuje Paweł Raczkowski (Warszawa)
GKS: Sapela - Fonfara, Tanevski, Lacić, Popek - Wróbel, Baran, Gol, Poźniak, Małkowski - Żewłakow.
Ruch: Pilarz - Nykiel, Sadlok, Grodzicki, Bronowicki - Grzyb, Straka, Malinowski, Pulkowski, Zając - Olszar.
Dziś Baran stanie niemniej p drugiej stronie barykady i będzie chciał "Niebieskim" odebrać punkty. - Spędziłem w Chorzowie pięć lat, każdego zawodnika znam bardzo dobrze. Wiem, czego spodziewać się po tych piłkarzach i tej drużynie. Swoją wiedzę przekazuję sztabowi szkoleniowemu, z trenerem przed tym meczem rozmawiam znacznie więcej niż przed jakimkolwiek innym - przyznał na łamach łódzkiej "Gazety Wyborczej". Drogę w przeciwnym kierunku swego czasu przemierzył Rafał Grodzicki.
- Grzesiu doskonale nas zna. Spędził tutaj kilka lat. Wskazówki, jakich udzieli swojemu trenerowi, pewnie pomogą Bełchatowowi. Trudno jednak zastopować kogoś, kto jest w formie - uśmiecha się Rafał Grodzicki. Zawodników Ruchu mocno podbudowało ostatnie zwycięstwo z Wisłą. Chorzowianie udowodnili, że mimo straty kilku ważnych zawodników, nadal są w stanie grać na wysokim poziomie. Osłabień doznał latem również GKS. - Znamy swoją wartość i swoją siłę. Pokazaliśmy z Wisłą, że potrafimy grać w piłkę. Bełchatów niech sam się martwi, ilu dobrych zawodników zostało w tej drużynie - kwituje Grodzicki.
Ruch rozpocznie dzisiaj mecz prawdopodobnie w tym samym ustawieniu, co spotkanie z Wisłą.
GKS Bełchatów - Ruch Chorzów
sobota, 14:45
sędziuje Paweł Raczkowski (Warszawa)
GKS: Sapela - Fonfara, Tanevski, Lacić, Popek - Wróbel, Baran, Gol, Poźniak, Małkowski - Żewłakow.
Ruch: Pilarz - Nykiel, Sadlok, Grodzicki, Bronowicki - Grzyb, Straka, Malinowski, Pulkowski, Zając - Olszar.
Polecane
Ekstraklasa