Odra zaczyna walkę o życie, a on... sprowadziłby jeszcze kilku piłkarzy

26.02.2010
- Bóg tylko wie, z jakimi to ja zawodnikami nie rozmawiałem - śmieje się Dariusz Kozielski, autor zimowych transferów Odry Wodzisław. Efekt jego starań sprawdzi już dziś Lechia Gdańsk.
Powiedzieć, że mijająca powoli zima była na Bugumińskiej... zwariowana, to chyba za mało. O Odrze, którą trudno było do tej pory nazwać klubem medialnym, zaczęło się nagle pisać i mówić dosłownie wszędzie! - I bardzo się z tego cieszę - uśmiecha się Dariusz Kozielski. - Rzeczywiście, jak tak człowiek zerknie w kilka tytułów prasowych, to dochodzi do wniosku, że Odra jest najbardziej medialnym klubem w Polsce - mruży oko. A wszystko to za sprawą przeprowadzonych przez niego bardzo głośnych - jak na polskie warunki - transferów...

Wodzisławian wzmocniło aż 10 "poważnych" nazwisk. Inna sprawa, że na tym wcale nie musiało się skończyć. - Bóg tylko wie, z jakimi to ja zawodnikami nie rozmawiałem - śmieje się Kozielski. - Byli piłkarze z Paragwaju, Chile, Zimbabwe... - wylicza. Tymczasem kres jego działaniom kładzie koniec okienka transferowego. - Szkoda, bo chętnie bym jeszcze popracował. No cóż... Od 1 marca zaczynam myśleć nad tym, kogo by tu sprowadzić latem - członek zarządu Odry jasno daje do zrozumienia, że nie liczy się dla niego tylko tu i teraz.

Dla Marcina Brosza i jego zawodników tylko to jest jednak najważniejsze. Drużyna traci do bezpiecznego miejsca w tabeli cztery punkty, a na dodatek ma przed sobą rywali, którzy w zimie też zadbali o wzmocnienia. - Dlatego powtarzam, że zachowanie ligowego bytu będzie dla nas jak zdobycie mistrzostwa Polski. Czeka nas wojna podzielona na 13 bitew - obrazuje Kozielski.

- Liczymy na pomoc kibiców. Nowe twarze w zespole powinny ich przyciągnąć na stadion. Zapewniam, że tej wiosny będzie u nas dużo pozytywnych emocji, adrenaliny - zapowiada.

Odra Wodzisław - Lechia Gdańsk
piątek, 17:45
sędziuje Mariusz Trofimiec (Kielce)

Przypuszczalne składy

Odra:
Onyszko - Kłos, Velicky, Dymkowski, Lukszik - Piechniak, Cantoro, Malinowski, Kolendowicz - Bueno, Brasilia.

Lechia: Kapsa - Bąk, Wołąkiewicz, Kożans, Kosznik - Buzała, Surma, Bajić, Piątek, Lukjanovs - Kowalczyk.
autor: Kamil Kwaśniewski

Przeczytaj również