Odra wyliczyła, że do utrzymania potrzebuje jeszcze 15 punktów...

07.04.2011
Po serii porażek wreszcie przyszła pora na remis. Paradoksalnie Odra w Kluczborku rozegrała jedno ze słabszych, jeśli nie najsłabsze spotkanie tej wiosny. Zdobyła jednak punkt. A potrzeba ich jeszcze...
- Przed rozpoczęciem rundy rewanżowej założyliśmy, że potrzebujemy 38-40 "oczek", by niczym się nie przejmować, spokojnie spać i nie oglądać się na innych. Takich dorobek zagwarantuje nam utrzymanie - twierdzi Jarosław Skrobacz. Do zdobycia jest zatem jeszcze 13-15 punktów.

Szkoleniowiec Odry po meczu w Kluczborku jest dobrej myśli. Remis wpłynął na jego zawodników. - Ma on ogromne znaczenie psychologiczne, bo chłopcy uwierzyli, że można zdobywać punkty nawet po słabszej grze. Patrzyłem na treningach zawodnikom prosto w oczy i zauważyłem, że jakby wskoczyło w nich nowe życie - przekonuje.

Inna sprawa, że widoczny był problem, którego można się było spodziewać. Pod koniec meczu zabrakło wodzisławianom sił. - Nie mogliśmy optymalnie przygotować zespołu pod względem fizycznym, dlatego naszym piłkarzom brakuje wytrzymałości - przyznaje Skrobacz.
źródło: SportSlaski.pl / SPORT

Przeczytaj również