Odra Wodzisław zmienia strategię
27.07.2010
Klub ma teraz zarabiać na transferach młodych piłkarzy. - Zmieniliśmy strategię z przyczyn obiektywnych, wyraźnie zmniejszonym budżecie oraz z powodu utraty sponsora strategicznego, jakim była stacja Canal+. Zaangażowaliśmy mnóstwo młodych zawodników, którzy w perspektywie roku, względnie dwóch lat powinni wypromować się i znaleźć nowe, lepsze kluby. My będziemy zarabiać na tych transferach, a zarobione pieniądze przeznaczymy na wzmocnienie zespołu - wyjaśnia Dariusz Kozielski.
Niejasne są losy dwóch zawodników, Daniela Bueno i Koby Szalamberidze. Brazylijczyk wciąż nie może znaleźć sobie nowego pracodawcy, a Gruzin przymierzany był do Polonii Bytom. W sobotnim sparingu Polonii z Ruchem Radzionków jednak nie wystąpił, ponieważ zabronił mu tego jego menadżer. - Nie zamierzamy mu rzucać kłód pod nogi, ale wciąż czekamy na poważną ofertę z Bytomia. Za darmo Koby nie puścimy - stawia jasno sprawę Kozielski.
A jak będzie się prezentował wspomniany budżet? Nie jest on jeszcze gotowy. W dodatku będzie musiał uwzględniać niemałe sumy dla zawodników, którym nie udało się uratować Odry w poprzednim sezonie. - Z moich obliczeń wynika, że potrzebujemy trzy miliony złotych na sezon plus dwa miliony złotych, które stanowią zaległości z poprzedniego sezonu wobec byłych piłkarzy - informuje prezes.
Nowa jest też strategia marketingowa klubu. Wymyślono hasło, które będzie wizytówką kampanii - "Nowa Odra zbliża ludzi". - Wdrażamy nową wizję, nowe działania, które mają sprzyjać polepszeniu wizerunku klubu w naszym regionie - mówi Mariusz Blazy, przedstawiciel działu marketingu. Trwają również rozmowy z potencjalnymi sponsorami. - Podpisujemy nowe umowy z mediami, szukamy także kolejnych sponsorów. Mogę zdradzić, że w tej chwili negocjujemy z trzema firmami z branży mleczarskiej, handlowej oraz rybołówstwa - dodaje inny marketingowiec, Krzysztof Maciejczuk.
Niejasne są losy dwóch zawodników, Daniela Bueno i Koby Szalamberidze. Brazylijczyk wciąż nie może znaleźć sobie nowego pracodawcy, a Gruzin przymierzany był do Polonii Bytom. W sobotnim sparingu Polonii z Ruchem Radzionków jednak nie wystąpił, ponieważ zabronił mu tego jego menadżer. - Nie zamierzamy mu rzucać kłód pod nogi, ale wciąż czekamy na poważną ofertę z Bytomia. Za darmo Koby nie puścimy - stawia jasno sprawę Kozielski.
A jak będzie się prezentował wspomniany budżet? Nie jest on jeszcze gotowy. W dodatku będzie musiał uwzględniać niemałe sumy dla zawodników, którym nie udało się uratować Odry w poprzednim sezonie. - Z moich obliczeń wynika, że potrzebujemy trzy miliony złotych na sezon plus dwa miliony złotych, które stanowią zaległości z poprzedniego sezonu wobec byłych piłkarzy - informuje prezes.
Nowa jest też strategia marketingowa klubu. Wymyślono hasło, które będzie wizytówką kampanii - "Nowa Odra zbliża ludzi". - Wdrażamy nową wizję, nowe działania, które mają sprzyjać polepszeniu wizerunku klubu w naszym regionie - mówi Mariusz Blazy, przedstawiciel działu marketingu. Trwają również rozmowy z potencjalnymi sponsorami. - Podpisujemy nowe umowy z mediami, szukamy także kolejnych sponsorów. Mogę zdradzić, że w tej chwili negocjujemy z trzema firmami z branży mleczarskiej, handlowej oraz rybołówstwa - dodaje inny marketingowiec, Krzysztof Maciejczuk.
Polecane
I liga
Przeczytaj również
24.07.2022
24.07.2022
"GieKSa" w szoku przy pustym Blaszoku