Odra Wodzisław ma nowego szkoleniowca! Kontrakt podpisany...
15.06.2010
Od momentu, kiedy jasne stało się, że w Odrze dalej pracować nie będzie Marcin Brosz, najwyżej stały akcje właśnie Ojrzyńskiego. Działacze spadkowicza z ekstraklasy rozpatrywali również nazwiska Jana Furlepy i Bogusława Baniaka. Dzisiaj rada nadzorcza dała "zielone światło", aby podpisać umowę z najmłodszym w tym gronie. Co zadecydowało? - Proszę spojrzeć, jak radził sobie z młodymi zespołami Znicza Pruszków i Rakowa Częstochowa. Za każdym razem walczył o awans. To bardzo ambitny szkoleniowiec - zachwala prezes Kozielski.
Przypomnijmy zatem, że Ojrzyński wprowadził Znicz na zaplecze ekstraklasy i dołożył cegiełkę do tego, że przed dwoma laty ekipa z Pruszkowa omal nie awansowała do ekstraklasy. W następnym sezonie przejął Raków, który plasował się na 17. miejscu w II lidze. Rozgrywki zakończył na 5. lokacie. Ambicje w Częstochowie nie pokrywały się wtedy z sytuacją organizacyjną, o czym Ojrzyński głośno mówił. Teraz czeka go trudne wyzwanie w Wodzisławiu Śląskim. Jakie zatem zadanie postawiono przed nowym trenerem?
- Klub ma potężne zadłużenie, które będzie musiał spłacić w najbliższym czasie, a przecież nie ma środków z Canal+. Dlatego trzeba mierzyć siły na zamiary. Dla nas sukcesem będzie utrzymanie - nie ukrywa Kozielski. - Nie można jednak wykluczyć, że powalczymy o coś więcej. Głowy mamy pełne pomysłów. Chcemy zbudować młody, ciekawy zespół w oparciu o tych, którzy są już w kadrze, czyli takie nazwiska jak Buchalik, Jary, Słodowy czy Bańczyk - dodaje prezes Odry.
Wodzisławianie wznawiają treningi w poniedziałek. Dzisiaj wieczorem Dariusz Kozielski będzie jeszcze rozmawiał z Marcinem Malinowskim i Janem Wosiem. Na jutro zaplanował spotkania z innymi piłkarzami.
Przypomnijmy zatem, że Ojrzyński wprowadził Znicz na zaplecze ekstraklasy i dołożył cegiełkę do tego, że przed dwoma laty ekipa z Pruszkowa omal nie awansowała do ekstraklasy. W następnym sezonie przejął Raków, który plasował się na 17. miejscu w II lidze. Rozgrywki zakończył na 5. lokacie. Ambicje w Częstochowie nie pokrywały się wtedy z sytuacją organizacyjną, o czym Ojrzyński głośno mówił. Teraz czeka go trudne wyzwanie w Wodzisławiu Śląskim. Jakie zatem zadanie postawiono przed nowym trenerem?
- Klub ma potężne zadłużenie, które będzie musiał spłacić w najbliższym czasie, a przecież nie ma środków z Canal+. Dlatego trzeba mierzyć siły na zamiary. Dla nas sukcesem będzie utrzymanie - nie ukrywa Kozielski. - Nie można jednak wykluczyć, że powalczymy o coś więcej. Głowy mamy pełne pomysłów. Chcemy zbudować młody, ciekawy zespół w oparciu o tych, którzy są już w kadrze, czyli takie nazwiska jak Buchalik, Jary, Słodowy czy Bańczyk - dodaje prezes Odry.
Wodzisławianie wznawiają treningi w poniedziałek. Dzisiaj wieczorem Dariusz Kozielski będzie jeszcze rozmawiał z Marcinem Malinowskim i Janem Wosiem. Na jutro zaplanował spotkania z innymi piłkarzami.
Polecane
I liga
Przeczytaj również
24.07.2022
24.07.2022
"GieKSa" w szoku przy pustym Blaszoku