Odra Wodzisław, czyli jak z tego zespołu uchodziło powietrze
07.06.2009
Komentarz
[b]Sławomir Szary[/b] (obrońca Odry): Mam mieszane uczucia. Z jednej strony zagraliśmy w finale Pucharu Ekstraklasy oraz utrzymaliśmy się w lidze, z drugiej, ostatnie mecze w naszym wykonaniu były - łagodnie mówiąc - niezbyt dobre. Po wygranej przed własną publicznością z Cracovią chyba wkradło się w nasze szeregi zbyt duże rozluźnienie. Czujemy niedosyt, bo zdajemy sobie sprawę, że stać nas było w lidze na więcej. Najważniejsze, że w przyszłym sezonie Odra nadal będzie grała z najlepszymi.
Głos eksperta
[b]Edward Socha [/b](były prezes Odry Wodzisław): Priorytetem było utrzymanie w ekstraklasie i to udało się zrealizować. Trzeba sobie jednak szczerze powiedzieć, że oczekiwania były zdecydowanie większe. Myślałem, że w tym składzie personalnym zespół spokojnie powalczy o środek tabeli. Słabsza dyspozycja w ostatnich spotkaniach sprawiła, że w końcówce sezonu zrobiło się trochę nerwowo. Awans do finału Pucharu Ekstraklasy był niemałym sukcesem. Być może porażka ze Śląskiem Wrocław sprawiła, że z drużyny zeszło wtedy powietrze.
[b]Plusy[/b]
Odra pozostaje w szeregach ekstraklasy. Wodzisławianie są drugim zespołem w Polsce nieprzerwanie grającym w najwyższej klasie rozgrywkowej, biorąc pod uwagę drużyny obecnie w niej występujące. Lepsza pod tym względem jest tylko warszawska Legia. Historycznym dniem był finał Pucharu Ekstraklasy. Po raz pierwszy w historii, klub mógł sięgnąć po krajowe trofeum. Na Bogumińskiej oraz w całym mieście mieliśmy wielkie święto, ale bez happy-endu.
[b]Minusy[/b]
Przewidywalny styl. Jeśli ktoś spodziewał się, że po objęciu zespołu przez Ryszarda Wieczorka Odra zacznie grać piękny futbol jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki, to grubo się pomylił. Nawet laik na stadionie wiedział, że największe zagrożenie ze strony wodzisławian to "wrzutki" ze skrzydeł lub długie podania na głowę Tomasza Moskala. W Wodzisławiu ciągle powtarzano, że drużyna jest doskonale przygotowana do końcówki sezonu w porównaniu do innych zespołów. Efekt? Trzy ostatnie mecze przegrane w kiepskim stylu.
[b]Najlepszy zawodnik[/b]
Maciej Małkowski - Gdyby nie znakomita postawa lewoskrzydłowego, to Odra z pewnością spadłaby z ligi. Wodzisławianie zdobywali punkty głównie dzięki jego trafieniom oraz asystom. Był motorem napędowym gry ofensywnej zespołu. Trudno sobie wyobrazić w przyszłym sezonie drużynę bez Małkowskiego.
[b]Najlepszy mecz[/b]
Odra - Legia Warszawa 2-0. Drużyna Jana Urbana - mająca mistrzowskie aspiracje - przyjechała w drugiej kolejce do Wodzisławia i w pełni zasłużenie przegrała ze świetnie dysponowaną Odrą. Podopieczni Janusza Białka po niespełna 30 minutach prowadzili już 2-0. Dwa razy do siatki trafił Aleksander. Kibice z Bogumińskiej przecierali oczy ze zdumienia. Ich piłkarze grali szybko, z polotem i skutecznie. Tak dobrze prezentującej się Odry później już nie oglądali.
[b]
Rozczarowanie[/b]
Zimowe transfery. Ryszard Wieczorek sprowadził kilku piłkarzy, ale chyba żaden z nich nie spełnił oczekiwań jego oraz kibiców. O graczach zza granicy lepiej zapomnieć. Im szybciej rozwiąże się kontrakty z Jaroslavem Machovcem oraz Janem Gruberem, tym lepiej dla klubu. Przebłysk niezłej gry miał Deividas Matulevicius, ale jak na wymogi ekstraklasy to trochę za mało. O Polakach można natomiast napisać, że… występowali. Po gigantycznym falstarcie trudno było się podnieść Krzysztofowi Markowskiemu. Marcin Wodecki grał natomiast w kratkę. Najrówniejszą formę - dość niespodziewanie - prezentował Łukasz Pielorz. W występach Piotra Bagnickiego trudno znaleźć jakikolwiek pozytyw. Zamiast sprowadzać graczy z takim potencjałem, lepiej postawić na chłopaka z Młodej Ekstraklasy. Pisząc o rozczarowaniu nie można pominąć Tomasza Moskala. Nie chodzi tutaj bynajmniej o dyspozycję sportową, bo ta była wyjątkowa dobra. Zawodnik zaczął wreszcie trafiać do siatki rywali, ale zabrało go CBA. Usłyszał zarzuty, został zwolniony i… wrócił do gry. Klub powinien był chyba postąpić trochę inaczej.
[b]Sławomir Szary[/b] (obrońca Odry): Mam mieszane uczucia. Z jednej strony zagraliśmy w finale Pucharu Ekstraklasy oraz utrzymaliśmy się w lidze, z drugiej, ostatnie mecze w naszym wykonaniu były - łagodnie mówiąc - niezbyt dobre. Po wygranej przed własną publicznością z Cracovią chyba wkradło się w nasze szeregi zbyt duże rozluźnienie. Czujemy niedosyt, bo zdajemy sobie sprawę, że stać nas było w lidze na więcej. Najważniejsze, że w przyszłym sezonie Odra nadal będzie grała z najlepszymi.
Głos eksperta
[b]Edward Socha [/b](były prezes Odry Wodzisław): Priorytetem było utrzymanie w ekstraklasie i to udało się zrealizować. Trzeba sobie jednak szczerze powiedzieć, że oczekiwania były zdecydowanie większe. Myślałem, że w tym składzie personalnym zespół spokojnie powalczy o środek tabeli. Słabsza dyspozycja w ostatnich spotkaniach sprawiła, że w końcówce sezonu zrobiło się trochę nerwowo. Awans do finału Pucharu Ekstraklasy był niemałym sukcesem. Być może porażka ze Śląskiem Wrocław sprawiła, że z drużyny zeszło wtedy powietrze.
[b]Plusy[/b]
Odra pozostaje w szeregach ekstraklasy. Wodzisławianie są drugim zespołem w Polsce nieprzerwanie grającym w najwyższej klasie rozgrywkowej, biorąc pod uwagę drużyny obecnie w niej występujące. Lepsza pod tym względem jest tylko warszawska Legia. Historycznym dniem był finał Pucharu Ekstraklasy. Po raz pierwszy w historii, klub mógł sięgnąć po krajowe trofeum. Na Bogumińskiej oraz w całym mieście mieliśmy wielkie święto, ale bez happy-endu.
[b]Minusy[/b]
Przewidywalny styl. Jeśli ktoś spodziewał się, że po objęciu zespołu przez Ryszarda Wieczorka Odra zacznie grać piękny futbol jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki, to grubo się pomylił. Nawet laik na stadionie wiedział, że największe zagrożenie ze strony wodzisławian to "wrzutki" ze skrzydeł lub długie podania na głowę Tomasza Moskala. W Wodzisławiu ciągle powtarzano, że drużyna jest doskonale przygotowana do końcówki sezonu w porównaniu do innych zespołów. Efekt? Trzy ostatnie mecze przegrane w kiepskim stylu.
[b]Najlepszy zawodnik[/b]
Maciej Małkowski - Gdyby nie znakomita postawa lewoskrzydłowego, to Odra z pewnością spadłaby z ligi. Wodzisławianie zdobywali punkty głównie dzięki jego trafieniom oraz asystom. Był motorem napędowym gry ofensywnej zespołu. Trudno sobie wyobrazić w przyszłym sezonie drużynę bez Małkowskiego.
[b]Najlepszy mecz[/b]
Odra - Legia Warszawa 2-0. Drużyna Jana Urbana - mająca mistrzowskie aspiracje - przyjechała w drugiej kolejce do Wodzisławia i w pełni zasłużenie przegrała ze świetnie dysponowaną Odrą. Podopieczni Janusza Białka po niespełna 30 minutach prowadzili już 2-0. Dwa razy do siatki trafił Aleksander. Kibice z Bogumińskiej przecierali oczy ze zdumienia. Ich piłkarze grali szybko, z polotem i skutecznie. Tak dobrze prezentującej się Odry później już nie oglądali.
[b]
Rozczarowanie[/b]
Zimowe transfery. Ryszard Wieczorek sprowadził kilku piłkarzy, ale chyba żaden z nich nie spełnił oczekiwań jego oraz kibiców. O graczach zza granicy lepiej zapomnieć. Im szybciej rozwiąże się kontrakty z Jaroslavem Machovcem oraz Janem Gruberem, tym lepiej dla klubu. Przebłysk niezłej gry miał Deividas Matulevicius, ale jak na wymogi ekstraklasy to trochę za mało. O Polakach można natomiast napisać, że… występowali. Po gigantycznym falstarcie trudno było się podnieść Krzysztofowi Markowskiemu. Marcin Wodecki grał natomiast w kratkę. Najrówniejszą formę - dość niespodziewanie - prezentował Łukasz Pielorz. W występach Piotra Bagnickiego trudno znaleźć jakikolwiek pozytyw. Zamiast sprowadzać graczy z takim potencjałem, lepiej postawić na chłopaka z Młodej Ekstraklasy. Pisząc o rozczarowaniu nie można pominąć Tomasza Moskala. Nie chodzi tutaj bynajmniej o dyspozycję sportową, bo ta była wyjątkowa dobra. Zawodnik zaczął wreszcie trafiać do siatki rywali, ale zabrało go CBA. Usłyszał zarzuty, został zwolniony i… wrócił do gry. Klub powinien był chyba postąpić trochę inaczej.
Polecane
Ekstraklasa
Przeczytaj również
07.08.2022
07.08.2022
Główka Paluszka metodą na wicemistrzów
05.08.2022
05.08.2022
Bez gola, bez błysku, bez punktów