Odra Wodzisław, czyli działacze, bierzcie przykład z zawodników!

08.12.2010
Gdyby piłkarze z Bogumińskiej dostosowali się do poziomu, jaki prezentują władze klubu, Odra byłaby dziś na dnie ligowej tabeli. Tylko zaangażowanie zespołu sprawiło, że jest zupełnie inaczej.
Komentarz
Jarosław Skrobacz (dotychczasowy trener Odry): Zdarzyły się nam słabsze momenty, ale i tak udało się zrobić zdecydowanie więcej niż zamierzaliśmy. Zespół pokazał prawdziwy charakter, potrafił odciąć się od sytuacji klubu. Należą się mu za to duże pochwały.

Plusy

24 zdobyte punkty. Po inaugurującym sezon meczu z Piastem Gliwice, który wodzisławianie przegrali u siebie po fatalnej grze 0-3, wydawało się, że Odra po spadku z ekstraklasy będzie dostarczycielem punktów. Tymczasem drużyna szybko się pozbierała, a kiedy trenerem został Jarosław Skrobacz, zaczęła być groźna dla najlepszych i rundę skończyła na bezpiecznym miejscu w środku tabeli.

Minusy
Katastrofalna sytuacja organizacyjno-finansowa. Piłkarze, zamiast koncentrować się na grze, musieli myśleć o wszystkim innym niż o futbol. Odra zalega z płatnościami od kilku dobrych miesięcy. Doszło do tego, że niektórzy z graczy nie mieli za co zapłacić czynszu za mieszkanie czy dojechać na trening. Co gorsze, wielkich widoków na wydźwignięcie się z zapaści nie ma.

Najlepszy zawodnik
Andrzej Rybski. Bez dwóch zdań - zagrał najlepszą rundę w swojej karierze. Zdobył siedem bramek, ale przede wszystkim to na nim spoczywała gra ofensywna wodzisławskiego zespołu. I nie tylko ofensywna... W pamięć zapadnie mu choćby spotkanie z GKS-em Katowice, w którym najpierw zdobył gola, a potem - po strzale jednego z rywali - wybił piłkę z linii bramkowej... Nic dziwnego, że w zimie z Odry raczej odejdzie. Już dziś ma oferty z kilku lepszych klubów.

Najlepszy mecz
Odra Wodzisław - KSZO Ostrowiec Świętokrzyski (3-1). Konkretniej, pierwsza połowa tego spotkania. Gospodarze potrzebowali ledwie 12 minut (!), by strzelić rywalowi trzy bramki. Szaleli Rybski i Marcin Chmiest, autorzy wszystkich goli. Było tak dobrze, że po przerwie Odra... zajęła się już rozmyślaniem na temat następnego meczu.

Rozczarowanie
Postawa działaczy. W klubie z Wodzisławia dzieją się rzeczy, których nie tylko kibice nie mogą zrozumieć. Kiedy czescy udziałowcy pod koniec sierpnia przejęli większościowy pakiet akcji, wydawało się, że pieniądze do Odry popłyną wartkim strumieniem. Tymczasem mijają tygodnie, miesiące, a nic się nie zmienia. Ba, jest jeszcze zamieszanie jest coraz większe. Zupełnie niezrozumiałe jest też rozstanie z trenerem Skrobaczem, który na dziewięć ligowych meczów pięć wygrał, dwa zremisował i tylko dwa przegrał. No, ale większościowy czeski akcjonariusz chce mieć swojego człowieka na ławce trenerskiej... Od 1 stycznia ma nim być Miroslav Copjak.

Prognoza na wiosnę
Nie wiadomo, czy ta wiosna dla Odry w ogóle nastanie. Jeśli tak, to w jakim składzie? Tego typu pytań jest w Wodzisławiu mnóstwo. Dziś możliwy jest dosłownie każdy scenariusz.
źródło: SportSlaski.pl

Przeczytaj również