Odra - Wisła 1-3. Wodzisław Śląski tonie

29.11.2009
- Różnica w umiejętnościach piłkarskich pomiędzy nami i Wisłą była bardzo widoczna - powiedział po gładkiej porażce z mistrzem Polski trener Odry Wodzisław, Robert Moskal.
- Mecz mógł się potoczyć inaczej, gdyby Odra na początku wykorzystała swoje sytuacje. Później przewaga Wisły nie podlegała już żadnej dyskusji - powiedział oglądający spotkanie z trybun były reprezentant Polski, Krzysztof Bukalski. Najlepszą okazję miał Woś. Z lewej strony piłkę w pole karne wrzucił Pielorz. Pomocnik miejscowych przyjął sobie futbolówkę na klatkę piersiową i ładnie uderzył z powietrza. Na szczęście dla Wisły piłka przefrunęła tuż nad poprzeczką.

Przez ponad kwadrans dość niespodziewanie więcej z gry mieli wodzisławianie. - Gospodarze zaczęli mecz bardzo agresywnie. Do strzelenia pierwszego gola graliśmy bardzo chaotycznie - przyznał pomocnik "Białej Gwiazdy", Patryk Małecki. Mistrz Polski załatwił sprawę w niecały kwadrans. Wynik otworzył Kirm, który wykorzystał słaby strzał Jopa i z bliskiej odległości pokonał Buchalika.

Drugiego gola po świetnej akcji i przy biernej postawie obrońców zdobył Małecki. Na trzy do zera podwyższył Kirm, który popisał się kapitalną "bombą" z dystansu. - Po zdobyciu bramki poszliśmy za ciosem. Utrzymywaliśmy się przy piłce na połowie Odry i to był klucz do sukcesu - ocenił Małecki, który tuż przed przerwą trafił w słupek. 

W drugiej odsłonie goście mogli podwyższyć prowadzenie, ale brakowało im dokładności. Raz w znakomitym stylu uderzenie Małeckiego obronił Buchalik. Przyjezdni zwolnili tempo w ostatnich minutach, co wykorzystali gospodarze. Pawełek "główkę" Bueno zdołał jeszcze obronić, ale przy dobitce Radzineviciusa był już bezradny. - Wynik mówi sam za siebie. Wisła miała przewagę przez cały mecz, ale gole strzelała w najmniej oczekiwanych momentach. Przegraliśmy 12 spotkań i nieprzypadkowo zajmujemy ostatnią lokatę w tabeli - stwierdził kapitan z Bogumińskiej, Marcin Malinowski.

Dla podopiecznych Roberta Moskala była to czwarta porażka z rzędu. - Nie róbcie z nas pośmiewiska - skandowali w niedzielę fani znad czeskiej granicy.

Konferencja prasowa

Maciej Skorża
(trener Wisły): Zależało nam na dobrym rozpoczęciu pojedynku, determinacji, a także uporządkowaniu taktycznym. To udało się zrealizować. Kirm rozegrał chyba najlepszą połówkę w barwach Wisły. Cieszę się, że zaczyna strzelać bramki. Po przerwie brakowało nam trochę skuteczności. Jestem niezadowolony, że straciliśmy gola. Nie jest dla mnie wytłumaczeniem, że na boisku byli wtedy młodzi piłkarze.

Robert Moskal
(trener Odry): Graliśmy dziś z mistrzem Polski, który był podwójnie umotywowany. Chcieliśmy pokazać dobrą defensywę. Przy stanie zero do zera mieliśmy sytuacje. Gdybyśmy strzelili wtedy gola, to wynik mógłby być inny. Różnica w umiejętnościach piłkarskich pomiędzy nami i Wisłą była bardzo widoczna. Serce to było za mało.
autor: Sebastian Skierski

Przeczytaj również