Odra przegrała w sądzie. Musi zapłacić 830 tys. zł!

15.10.2009
O taką kwotę wzbogaci się Kazimierz Połczyński. Menedżer triumfuje, bo Sąd Najwyższy oddalił skargę kasacyjną klubu, który teraz może zostać... zlicytowany! - informuje Gazeta Wyborcza.
A cała sprawa zaczęła się w 1999 roku. Właśnie z Odry do Wisły Płock wytransferowany został Mariusz Nosal. I nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby wodzisławianie uwzględnili przy podziale pieniędzy menedżera napastnika. Kwota z transferu wyniosła 1,4 mln zł. W listopadzie ubiegłego roku Odra przegrała w tej sprawie proces przed Sądem Apelacyjnym w Katowicach.

Prezes Odry, Ireneusz Serwotka, początkowo chciał nawet ugody z Połczyńskim. Po zaczerpnięciu rady od swoich prawników, zdecydował się jednak zaskarżyć wyrok katowickiego sądu (zapłata menedżerowi 1,1 mln zł) do Sądu Najwyższego w Warszawie. I przegrał. - Ale skoro Serwotka chwali się stale rosnącym budżetem klubu, to pewnie ten wydatek to będzie pestka - dodaje ironicznie menedżer.

Co jednak dla wodzisławian gorsze, Połczyński nadal jest w posiadaniu większości udziałów Odry (blisko 60 proc.). - Jak zechcę, wystawię akcje na licytację i będzie mi to zupełnie obojętne, kto je kupi. Będę za nie żądał więcej niż mi się faktycznie należy. Za dużo nabiegałem się po sądach - straszy.

Co na to Serwotka? -  Na pewno pan Połczyński nie może zrobić z akcjami co chce, bo to regulują odpowiednie przepisy. A licytacja to naprawdę skomplikowana procedura - uspokaja.
źródło: SportSlaski.pl / Gazeta Wyborcza

Przeczytaj również