Odra - Polonia 0-1. Bytomianie wygrali po golu "palce lizać"

08.08.2009
Przepiękny gol Miroslava Barczika dał Polonii zwycięstwo w derbowym pojedynku w Wodzisławiu. Szkoleniowca Odry, Ryszarda Wieczorka, żegnały gwizdy i wyzwiska.
- Jest mi wstyd za to, co prezentowaliśmy w pierwszej połowie - przyznał pomocnik Odry, Marcin Malinowski. Jego zespół faktycznie był w tym fragmencie gry znacznie słabszy od swojego rywala. Już jedna z pierwszych sytuacji Polonii zakończyła się cudowną bramką Barczika. Pomocnik bytomian przymierzył z 18 metrów, piłka po drodze odbiła się od poprzeczki i wylądowała w siatce. - Strzelałem już ładniejsze gole w swojej karierze, ale ten też był piękny - uśmiechał się uradowany strzelec.

W zespole gospodarzy na wyróżnienie zasługiwał jedynie Piechniak, który miał jakiś pomysł na skonstruowanie akcji, czy też pokonanie bramkarza gości. Skaba jednak prezentował się wyśmienicie, kilka razy ratując swój zespół przed utratą gola.

Najbliższy wyrównania był Matulevicius, który przyjął futbolówkę na siódmym metrze, jednak golkiper gości skrócił kąt i nie dał się pokonać. - Należą mu się wielkie brawa. Chłopaki chyba muszą mu postawić małe piwo - chwalił swojego kolegę kapitan Polonii, Rafał Grzyb.

Golkiperowi gości dopisywało też szczęście. Po uderzeniu partnera z zespołu - Kotrysa - piłka odbiła się od poprzeczki. Niewiele gorszy od niego był stojący między słupkami Odry Stachowiak, który w nieprawdopodobny sposób obronił "główkę" Sawali.

W końcówce meczu, coraz bardziej zniecierpliwieni kibice zaczęli wyzywać swojego szkoleniowca. Odra grała z Polonią momentami anemicznie, nieporadnie, a co gorsza, bardzo nieskutecznie. - Wieczorek wypier... Nie chcemy cię tu widzieć - krzyczeli po spotkaniu rozwścieczeni sympatycy z Bogumińskiej.

W całkowicie odmiennych nastrojach byli natomiast fani z Bytomia, którzy wraz ze swoimi piłkarzami długo cieszyli się z drugiej kolejnej wygranej w sezonie.   


Pod szatniami

Piotr Piechniak (pomocnik Odry): Nie wiem, czemu ku...a taki niefart. Staramy się jak możemy, ale niestety nie wychodzi. W drugiej połowie mieliśmy chyba z 10 sytuacji, jednak wisi nad nami jakieś fatum. Jestem załamany.

Rafał Grzyb (pomocnik Polonii): Punkty bardzo cieszą. Im więcej zdobędziemy ich jesienią, tym łatwiej będzie nam się grało wiosną. Odra w drugiej połowie miała przewagę, ale udało dowieźć się zwycięstwo do końca, po bramce "palce lizać".

Marcin Malinowski
(pomocnik Odry): Jest mi wstyd za to, co prezentowaliśmy w pierwszej połowie. W drugiej trochę się to zmieniło, ale niewiele to pomogło. To przestaje być śmieszne. Do niewykorzystanych sytuacji dorzuciliśmy jeszcze żenującą postawę. Trzeba się uderzyć w pierś.

Wojciech Skaba (bramkarz Polonii): To był mecz do pierwszej bramki. Później się trochę cofnęliśmy. Ja trochę wybroniłem, ale Adam Stachowiak miał jeszcze lepszą interwencję. 

Konferencja prasowa

Jurij Szatałow (trener Polonii): Cieszymy się z tych punktów podwójnie, bo na wyjeździe nie zdobywaliśmy ich zbyt często. Trochę mniej jestem zadowolony z gry, bo po przerwie nie mogliśmy wyjść z własnej połowy i wyprowadzić kontry.  

Ryszard Wieczorek (trener Odry): Bramka ustawiła spotkanie. Była później duża nerwowość. Musimy strzelać i wykorzystywać sytuacje, ale nie doszukuje się niechęci moich graczy. Może stres i odpowiedzialność są zbyt duże. To kolejna porażka i rozumiem frustrację kibiców. Nie tak to miało wyglądać.
autor: Sebastian Skierski

Przeczytaj również