Odra nie wykorzystała szóstego rzutu karnego z rzędu!

20.07.2009
- To zaczyna być wkurzające - irytował się Ryszard Wieczorek, bo jego drużyna znów zmarnowała "jedenastkę". Pechowym egzekutorem był Krzysztof Markowski. Jego strzał został obroniony.
Sporo czasu wodzisławianie poświęcili  w piątek ćwiczeniu strzałów z 11 metra. Cóż z tego, skoro przyszedł mecz i znów się nie udało. Patrząc na ligę i sparingi, to szóste pudło z rzędu z tej pozycji! - My nie prowadzimy takich statystyk - zastrzegł Markowski, który przegrał pojedynek z Krzysztofem Pilarzem z Ruchu Chorzów. - Chciałem technicznym strzałem pokonać bramkarza. Niestety, obronił. Psychozy jednak nie ma - dodał.

"Niebiescy" o klasę lepsi od Odry >

Faktem jest, że Odra ma problem z rzutami karnymi, a w efekcie przegrywa. - Ta sytuacja ustawiła ten mecz. Nie wykorzystaliśmy jedenastki, a po chwili straciliśmy bramkę właśnie z tego stałego fragmentu gry - grzmiał trener Wieczorek. Słabe wyniki odbijają się na morale zespołu. - Jest ono złe i wymaga poprawki. Musimy "wydobyć" z tego zespołu lidera, który weźmie na siebie ciężar. Również wtedy, kiedy trzeba ustawić piłkę 11 metrów od bramki rywala - zaznaczył.

"Wierzę, że kibice nie będą długo rozpamiętywali Małkowskiego" >

Wybór padnie najpewniej na jednego z najbardziej doświadczonych piłkarzy. - Do kolejnej "jedenastki" podejdzie Marcin Malinowski i na pewno ją wykorzysta - przekonywał Markowski.
autor: Krzysztof Kubicki

Przeczytaj również