Odra już znalazła następcę Małkowskiego?

03.07.2009
Roman Lazur z II-ligowej słowackiej drużyny FC Rimavska Sobota był najlepszym graczem spośród wszystkich sprawdzanych w środę przez Odrę Wodzisław. Czy zastąpi Macieja Małkowskiego?
- Kto to jest ten z dwójką? - pytali kibice podczas środowego sparingu Jastrzębia z Odrą. - Jest naprawdę niezły - zgodnie przyznawali. Zawodnika nie znał nawet szkoleniowiec wodzisławian, Ryszard Wieczorek. - Nie wiem, kto to jest - powiedział.

Roman Lazur występował ostatnio w FC Rimavska Sobota (II liga słowacka). Pojawił się w drugiej połowie meczu kontrolnego z GKS-em i grał na pozycji lewoskrzydłowego. Przeprowadził kilka bardzo ciekawych akcji. Zaprezentował niezłą szybkość i umiejętność gry obiema nogami. 32-letni pomocnik w końcówce spotkania popisał się świetnym uderzeniem z dystansu z prawej nogi. Futbolówka uderzyła jednak w spojenie słupka z poprzeczką. - Cieszę się, że dostałem szansę, aby zaprezentować się w takim klubie jak Odra. Zrobię wszystko, aby zostać w Wodzisławiu i grać w polskiej ekstraklasie - mówi Słowak.

W pierwszej odsłonie na lewej pomocy sprawdzany był natomiast inny kandydat do gry na Bogumińskiej - Dariusz Gawęcki. 26-letni gracz Sandecji Nowy Sącz niczym się jednak nie wyróżnił. Poczynania swoich ewentualnych następców z wysokości trybun oglądał Małkowski, który na dniach ma przenieść się do Bełchatowa.

Przeciętny występ w barwach Odry zanotował Brazylijczyk Daniel Bueno - ostatnio grający w maltańskim Tarxien Rainbows FC. - Moja forma nie jest najlepsza, gdyż ostatnio nie trenowałem. Jestem też bardzo zmęczony podróżą, bo dopiero we wtorek przyleciałem do Polski. Z każdym dniem powinno być lepiej. Wierzę, że zostanę w Odrze i wtedy podczas sezonu będę mógł zaprezentować pełnię swoich umiejętności - mówi napastnik, który w minionym sezonie strzelił dla swojej drużyny 23 bramki.
autor: Sebastian Skierski

Przeczytaj również