Odra już sprzedana?
18.12.2008
- Nic nie mogę powiedzieć, ale cała sprawa na pewno do świąt się wyjaśni - mówi krótko Andrzej Surma, prezes stowarzyszenia MKS Odra Wodzisław, które posiada 78,6 procent udziałów w Odrze SA.
- Umowa jest przygotowana do podpisu. Być może zostanie podpisana jeszcze w tym tygodniu. Trzeba jeszcze posprawdzać wszystko od strony prawnej. mamy przejąć większościowy pakiet 51 procent akcji klubu - informuje Miroslav Godula, z czeskiej firmy Parimex, która ma być pakiet akcji.
Z niepotwierdzonych źródeł wynika jednak, że czeski inwestor już nabył ten pakiet. Doszło do tego w tajemniczych okolicznościach.
Przypomnijmy, że Czesi chcą zainwestować w Odrę podobno 7 milionów dolarów w ciągu trzech lat. Przeciwny sprzedaży akcji tajemniczej firmie zza południowej granicy jest Andrzej Rojek. Przewodniczący rady nadzorczej Odry SA i zarazem posiadacz około 20 procent udziałów tłumaczy, że Czesi przedstawili za mało konkretów.
- Miałem się spotkać z Czechami w środę, ale godzinę przed spotkaniem dostałem telefon, że oni jednak nie przyjadą do Wodzisławia. Zatem jak dotąd nikt inny poza panem Surmą nie został dopuszczony do rozmów z nimi. Dlaczego? Mam wrażenie, że oni boją się tej rozmowy, bo zwyczajnie nie mają o czym gadać. Skoro nie miałem możliwości zapoznania się z tą ofertą, to uznaję, że takowej oferty nie ma. Opinia rady nadzorczej na temat tego całego przejęcia będzie negatywna. Jeśli akcje zostaną wystawione na sprzedaż, to jako akcjonariusz liczę na to, że zostanę o tym poinformowany i być może skorzystam z przysługującego mi prawa pierwokupu - dodaje Rojek.
- Umowa jest przygotowana do podpisu. Być może zostanie podpisana jeszcze w tym tygodniu. Trzeba jeszcze posprawdzać wszystko od strony prawnej. mamy przejąć większościowy pakiet 51 procent akcji klubu - informuje Miroslav Godula, z czeskiej firmy Parimex, która ma być pakiet akcji.
Z niepotwierdzonych źródeł wynika jednak, że czeski inwestor już nabył ten pakiet. Doszło do tego w tajemniczych okolicznościach.
Przypomnijmy, że Czesi chcą zainwestować w Odrę podobno 7 milionów dolarów w ciągu trzech lat. Przeciwny sprzedaży akcji tajemniczej firmie zza południowej granicy jest Andrzej Rojek. Przewodniczący rady nadzorczej Odry SA i zarazem posiadacz około 20 procent udziałów tłumaczy, że Czesi przedstawili za mało konkretów.
- Miałem się spotkać z Czechami w środę, ale godzinę przed spotkaniem dostałem telefon, że oni jednak nie przyjadą do Wodzisławia. Zatem jak dotąd nikt inny poza panem Surmą nie został dopuszczony do rozmów z nimi. Dlaczego? Mam wrażenie, że oni boją się tej rozmowy, bo zwyczajnie nie mają o czym gadać. Skoro nie miałem możliwości zapoznania się z tą ofertą, to uznaję, że takowej oferty nie ma. Opinia rady nadzorczej na temat tego całego przejęcia będzie negatywna. Jeśli akcje zostaną wystawione na sprzedaż, to jako akcjonariusz liczę na to, że zostanę o tym poinformowany i być może skorzystam z przysługującego mi prawa pierwokupu - dodaje Rojek.
Polecane
Ekstraklasa
Przeczytaj również
07.08.2022
07.08.2022
Główka Paluszka metodą na wicemistrzów
05.08.2022
05.08.2022
Bez gola, bez błysku, bez punktów