Odra jest najbrutalniejszym zespołem w ekstraklasie!

13.04.2009
Aż osiem czerwonym kartek zobaczyli w tym sezonie zawodnicy Odry Wodzisław! Jedynie w tym roku kończyli mecze zdekompletowani już trzy razy. Ostatnim ukaranym był Deivydas Matulevicius.
Litewski napastnik w spotkaniu z Polonią Bytom grał po prostu zbyt ambitnie i ostro. Najpierw bez pardonu zaatakował na środku boiska Jacka Trzeciaka. Może gdyby wiedział, iż ten jest starszy o 18 lat to zachowałby się nieco inaczej. Z powagą należy za to stwierdzić, że mając na swoim koncie żółtą kartkę, głupotą było rzucenie się na nogi Michala Peskovicia w jego polu karnym. - Po raz kolejny kończyliśmy w osłabieniu - irytował się Jan Woś.

- I musieliśmy sobie tak radzić przez kwadrans. Dlatego nie mieliśmy atutów, aby powalczyć o całą pulę - przyznał Ryszard Wieczorek. Szkoleniowiec Odry powinien urządzić specjalną pogadankę ze swoimi piłkarzami, bo ci nie przebierają w środkach i zdecydowanie zbyt często kończą mecze w osłabieniu. Jedynie w tym roku, usunięty z placu gry w meczu z ŁKS-em Łódź został Stachowiak, zaś w derbach z Ruchem Chorzów zapaśniczych chwytów używał Dariusz Dudek, który ma na swoim koncie już dwie "czerwienie". Podobnie jak Piotr Gierczak.

Osiem czerwonych kartek w lidze plus jedna w Pucharze Ekstraklasy w połowie kwietnia - oto dorobek wodzisławian. Zanosi się na mały rekord! Apelujemy zatem, aby zawodnicy Odry przy okazji świąt trochę ochłonęli. - Wielu działaczy, trenerów, piłkarzy ma ostatnio niespokojne weekendy. Niech ten świąteczny czas posłuży oderwaniu się od piłki - spuentował trener Wieczorek. O tym czy jego piłkarze wywalczą utrzymanie zadecydują ostatnie kolejki. Na sto procent możemy za to stwierdzić, że w tabeli fair play medale Odrze nie grożą.
autor: Krzysztof Kubicki

Przeczytaj również