Odra grozi, że wyprowadzi się do Jastrzębia lub Raciborza

14.03.2011
Klub z Wodzisławia Śląskiego zalega z płatnością za wynajem stadionu i budynku administracji. Stąd konflikt z MOSiR-em i chłodne podejście prezydenta Mieczysława Kiecy. Jaki będzie finał sprawy?
Przypomnijmy, że pod znakiem zapytania stało, czy Odra rozegra w sobotę mecz z Wartą Poznań. Doszło do niego ostatecznie, ale na trybunach nie mogło zasiąść więcej niż 999 widzów, bo mecz nie miał mieć charakteru imprezy masowej.

Nowa umowa między Odrą i MOSiR-em reguluje również kwestie finansowe. Przed każdym meczem klub musi zapłacić 1500 złotych, zaś na poczet starego długu dwie raty po 8 tysięcy złotych każda, płatne do 14 marca i do 8 kwietnia. Odra została również obciążona za luty fakturą w wysokości 6 tysięcy złotych za... zużytą wodę. - To niemożliwe, byśmy tyle jej zużyli - irytuje się członek rady nadzorczej, Dariusz Kozielski.

- Nie zdziwię się, jeżeli w nowym sezonie przeniesiemy się do innego miasta. Z otwartymi rękami przyjmie nas Racibórz, rozważamy także przeprowadzkę do Jastrzębia - oznajmia Bolesław Pluta, wieloletni działacz Odry.

Na razie przeniesiono cały sprzęt z Bogumińskiej na ulicę Cisowską, gdzie mieści się siedziba Gosława Jedłownik, klubu zarządzanego przez... Dariusza Kozielskiego.
źródło: SportSlaski.pl / SPORT

Przeczytaj również