Odra dotarła do Alanyi. Nie ma czasu na świętowanie!

03.02.2010
Wodzisławianie zostali dzisiaj zakwaterowani w hotelu Riviera. Ledwo przyjechali, a od razu Marcin Brosz zarządził rozruch na plaży Morza Śródziemnego. Ćwiczyli z całym zespołem dwaj jubilaci.
Urodziny obchodzą bowiem Michał Buchalik i Filip Luksik. - Nie ma czasu na świętowanie. Przyjdzie na to pora, kiedy się utrzymamy w ekstraklasie - rzucił szkoleniowiec Odry, co oddaje powagę sytuacji, w jakiej znajduje się obecnie drużyna. Każdy w 24-osobowej ekipie z Wodzisławia Śląskiego zdaje sobie sprawę, że przed klubem bodaj najważniejsze miesiące w historii. - Jestem zbudowany atmosferą i mobilizacją, którą widzę w zespole. Kiedy odchodziłem z Odry, było zupełnie inaczej - przyznał drugi trener Dariusz Dudek, który przed rokiem był w Alanyi jeszcze jako piłkarz.

Dzisiaj razem z Broszem zarządzili trening po zmierzchu słońca na terenach okalających hotel, w którym zawodnicy Odry spędzą kilkanaście najbliższych dni. - Trzeba było rozprostować kości, dlatego przeprowadziliśmy rozruch. Było rozciąganie i bieganie - relacjonuje Dudek.

Na jutro zaplanowano już dwa normalne treningi. Odra będzie korzystała z obiektów miejscowego Alanyasporu. Na drugi trening powinien dotrzeć awizowany wcześniej Kameruńczyk. To obrońca Patrice Nzekou Nguenheu, który wcześniej występował w klubie tureckim Kocaelisporze. W niedzielę dojedzie natomiast Gruzin Koba Szalamberidze, zmagający się z kontuzją kolana.

Pierwszy sparing zaplanowano na sobotę, a rywalem będzie FK Sutjeska z Czarnogóry.
autor: Krzysztof Kubicki

Przeczytaj również