Odra debiutuje w roli faworyta. Piast będzie mógł się "określić"?
12.03.2010
Wodzisławianie podczas zimowego "sezonu ogórkowego" byli chyba najbardziej medialnym zespołem w Polsce. Nie było dnia, w którym prasa nie prześcigałaby się w doniesieniach z obozu Marcina Brosza, ale nikt nie przypuszczał, że o umiejętnościach piłkarskich już wkrótce będzie mówiło się równie głośno. - Dlatego tym razem miejscowi - chyba po raz pierwszy w tegorocznych rozgrywkach - będą uważani za faworyta. Nie tylko wystąpią przed własną publicznością, ale ewentualne zwycięstwo pozwoli im opuścić ostatnie miejsce w tabeli - zaznacza Damian Seweryn, który w swojej karierze bronił barw obu zainteresowanych klubów.
- Spodziewałem się, że zaprawiona w walce o uniknięcie degradacji Odra jest zdolna zacząć punktować, ale nie liczyłem, że stanie się to tak szybko - nie kryje uznania 31-latek. - Zaważyły sprawnie przeprowadzone wzmocnienia. Działacze z Wodzisławia Śląskiego udowodnili, że w małej miejscowości da się stworzyć warunki do rozwoju piłkarzy, którzy nie tak dawno walczyli o tytuł mistrza kraju - wskazuje Seweryn. - Trzeba mieć tylko od tego ludzi, a pan Kozielski potwierdził, że jest właściwą osobą na właściwym miejscu. Trochę szkoda, że tacy fachowcy znaleźli się dopiero, gdy Odra była już jedną nogą na zapleczu ekstraklasy... - kręci głową.
Piast z kolei nie potrafi znaleźć sposobu na rywala już od 10 kolejek. W dodatku dzisiejsze zawody z wysokości trybun oglądać będą Wilczek (kartki) i Kowalski (kontuzja). - W Gliwicach przeżywają pewnie ciężkie chwile. Ta drużyna już od jakiegoś czasu nie potrafi się określić, w którym miejscu się znajduje. Transfery poczynione przed sezonem tylko to potwierdzają - podkreśla Seweryn. - Dziwna sprawa, bo w dwóch pierwszych wiosennych meczach, w wyjściowym składzie zagrało kolejno dwóch i jeden z nabytków sprowadzonych do klubu. I choć przeprowadza się niby roszady w zestawieniu, to nie ma to przełożenia na rezultaty - ocenia.
- Także czynniki pozasportowe nie sprzyjają aktualnemu klimatowi przy Okrzei. Mam na myśli przede wszystkim opuszczenie fotelu prezesa przez Jacka Krzyżanowskiego, który od podstaw stał murem za drużyną. Oby nie przełożyło się to na jeszcze słabszą formę piłkarzy - dodaje zawodnik I-ligowej Warty Poznań. - Liczę, że w piątkowy wieczór na drodze rozpędzonym gospodarzom stanie bardzo dobrze dysponowany Kamil Glik, ale z sympatii dla obu zespołów nie chciałbym bawić się w typowanie "suchego wyniku" - dodaje z uśmiechem Seweryn.
<strong>Odra Wodzisław - Piast Gliwice
</strong>piątek, 17:45
sędziuje Robert Małek (Zabrze)
<strong>Odra</strong>: Onyszko - Luksik, Kowalczyk, Dymkowski, Velicky - Kolendowicz, Malinowski, Cantoro, Piechniak - Brasilia, Bueno.
<strong>Piast</strong>: Kwapisz - Michniewicz, Gamla, Glik, Szary - Biskup, Zganiacz, B. Iwan, Smektała - Paluchowski, Olszar.<span style="color: rgb(0, 0, 0); font-family: 'MS Shell Dlg 2'; font-size: 8pt;"></span>
- Spodziewałem się, że zaprawiona w walce o uniknięcie degradacji Odra jest zdolna zacząć punktować, ale nie liczyłem, że stanie się to tak szybko - nie kryje uznania 31-latek. - Zaważyły sprawnie przeprowadzone wzmocnienia. Działacze z Wodzisławia Śląskiego udowodnili, że w małej miejscowości da się stworzyć warunki do rozwoju piłkarzy, którzy nie tak dawno walczyli o tytuł mistrza kraju - wskazuje Seweryn. - Trzeba mieć tylko od tego ludzi, a pan Kozielski potwierdził, że jest właściwą osobą na właściwym miejscu. Trochę szkoda, że tacy fachowcy znaleźli się dopiero, gdy Odra była już jedną nogą na zapleczu ekstraklasy... - kręci głową.
Piast z kolei nie potrafi znaleźć sposobu na rywala już od 10 kolejek. W dodatku dzisiejsze zawody z wysokości trybun oglądać będą Wilczek (kartki) i Kowalski (kontuzja). - W Gliwicach przeżywają pewnie ciężkie chwile. Ta drużyna już od jakiegoś czasu nie potrafi się określić, w którym miejscu się znajduje. Transfery poczynione przed sezonem tylko to potwierdzają - podkreśla Seweryn. - Dziwna sprawa, bo w dwóch pierwszych wiosennych meczach, w wyjściowym składzie zagrało kolejno dwóch i jeden z nabytków sprowadzonych do klubu. I choć przeprowadza się niby roszady w zestawieniu, to nie ma to przełożenia na rezultaty - ocenia.
- Także czynniki pozasportowe nie sprzyjają aktualnemu klimatowi przy Okrzei. Mam na myśli przede wszystkim opuszczenie fotelu prezesa przez Jacka Krzyżanowskiego, który od podstaw stał murem za drużyną. Oby nie przełożyło się to na jeszcze słabszą formę piłkarzy - dodaje zawodnik I-ligowej Warty Poznań. - Liczę, że w piątkowy wieczór na drodze rozpędzonym gospodarzom stanie bardzo dobrze dysponowany Kamil Glik, ale z sympatii dla obu zespołów nie chciałbym bawić się w typowanie "suchego wyniku" - dodaje z uśmiechem Seweryn.
<strong>Odra Wodzisław - Piast Gliwice
</strong>piątek, 17:45
sędziuje Robert Małek (Zabrze)
<strong>Odra</strong>: Onyszko - Luksik, Kowalczyk, Dymkowski, Velicky - Kolendowicz, Malinowski, Cantoro, Piechniak - Brasilia, Bueno.
<strong>Piast</strong>: Kwapisz - Michniewicz, Gamla, Glik, Szary - Biskup, Zganiacz, B. Iwan, Smektała - Paluchowski, Olszar.<span style="color: rgb(0, 0, 0); font-family: 'MS Shell Dlg 2'; font-size: 8pt;"></span>
Polecane
Ekstraklasa
Przeczytaj również
05.08.2022
05.08.2022
Bez gola, bez błysku, bez punktów