"Odniosłem wrażenie, jakby sędzia chciał, by mecz zakończył się remisem"

22.04.2013
Dwie czerwone i 14 żółtych kartek - to dorobek sędziego Dominika Paska z Legnicy, który prowadził spotkanie Ruchu Zdzieszowice z Rakowem Częstochowa. Do tego dochodzi kontrowersyjny rzut karny.
Częstochowianie wyszli na prowadzenie, gdy Sławomir Ogłaza skutecznie dobił niewykorzystany przez Joshuę Baloguna rzut karny, który został podyktowany w dosyć kontrowersyjnych okolicznościach. Piłka trafiła obrońcę w rękę, ułożoną przy ciele, z dosyć bliskiej odległości. Później arbiter wyrzucił dwóch zawodników Rakowa, a gospodarze zdołali wyrównać w... 96 minucie.

- Sędzia nie do końca był przekonany, czy słusznie odgwizdał tę "11". Odniosłem wrażenie, jakby potem za wszelką cenę chciał, by ten mecz zakończył się remisem. Nie pamiętam meczu, w którym byłoby tak wiele kartek. A nie było wcale brutalnie! Owszem, to była twarda gra, lecz bez żadnych złośliwości. Arbiter w pewnym momencie zaczął działać zbyt impulsywnie i nerwowo. Rozdawał kartki na lewo i prawo. Z pewnością było ich za dużo. Pierwsza "czerwień" była zasłużona, a kolejna? Tego już nie chcę komentować - skomentował spotkanie trener Rakowa, Jerzy Brzęczek.
źródło: SPORT

Przeczytaj również