Obrońca Ruchu Zdzieszowice: Daliśmy d... i trzeba to było naprawić
05.09.2010
- W drugiej połowie meczu z Chojniczanką daliśmy d... i trzeba to było naprawić. Pucharowe spotkanie z GKS-em Katowice wlało w nas zbyt dużo pewności, myśleliśmy, że już wszystko jest super i chyba tu trzeba szukać przyczyny tak słabej gry z zespołem z Chojnic - analizuje obrońca Tomasz Drąg. II-ligowiec zrehabilitował się w jednak najlepszy z możliwych sposób - wygrał wczoraj na stadionie Olimpii Grudziądz, lidera tabeli.
Nie oznacza to, że zawodnicy Ruchu widzą tylko pozytywy. - Brakuje nam przysłowiowego instynktu kilera. Nie potrafimy dobić rywala, kiedy nadarza się okazja i w końcówkach musimy dramatycznie bronić wyniku. Wynik 1-0 to w gruncie rzeczy zasadzka, bo przecież wystarczy jeden drobny błąd i jest po sprawie - zauważa Drąg.
Nie oznacza to, że zawodnicy Ruchu widzą tylko pozytywy. - Brakuje nam przysłowiowego instynktu kilera. Nie potrafimy dobić rywala, kiedy nadarza się okazja i w końcówkach musimy dramatycznie bronić wyniku. Wynik 1-0 to w gruncie rzeczy zasadzka, bo przecież wystarczy jeden drobny błąd i jest po sprawie - zauważa Drąg.
Polecane
II liga