Obrońca Ruchu: Straciliśmy bramki w głupi sposób
09.08.2011
- Korona była chyba bardziej zdeterminowana, by wygrać. My od 50. minuty nie stworzyliśmy sobie groźniejszej sytuacji, więc w tym kontekście cieszymy się z wyniku - dodał stoper chorzowian. W podobnym tonie wypowiadał się Łukasz Janoszka. - Patrząc na przebieg całego meczu, możemy być zadowoleni. W pierwszej połowie lepiej graliśmy, w drugiej już nam gra nie wychodziła. Korona miała wtedy więcej sytuacji. A przy karnym nie było żadnych kontrowersji, bo zostałem ścięty w polu karnym - uważa skrzydłowy.
Z kolei Wojciech Grzyb skupił się na analizie sytuacji, po której został podyktowany rzut karny dla kielczan. - Nie będę komentował decyzji sędziów, ale widziałem dokładnie, jak liniowy wskazał chorągiewką na rzut rożny, a potem to samo uczynił główny. Nie wiem, co wpłynęło na zmianę ich decyzji. Abstrahując od tego, sami jesteśmy sobie winni, bo nie powinniśmy byli dopuścić do takiej sytuacji - powiedział.
Mecz z Koroną bardzo dobrze będzie wspominał Gabor Straka, bowiem nie co dzień zdarza mu się strzelić bramkę. - Nie pamiętam kiedy ostatnio strzeliłem gola. Chyba rok temu, ale wiem, że z Wisłą, bo to było moje pierwsze trafienie w ekstraklasie. Pierwszą połowę dobrze zagraliśmy, mogliśmy ją wygrać. Po przerwie Korona była lepsza, więc remis nie krzywdzi nikogo - zakończył pomocnik.
Z kolei Wojciech Grzyb skupił się na analizie sytuacji, po której został podyktowany rzut karny dla kielczan. - Nie będę komentował decyzji sędziów, ale widziałem dokładnie, jak liniowy wskazał chorągiewką na rzut rożny, a potem to samo uczynił główny. Nie wiem, co wpłynęło na zmianę ich decyzji. Abstrahując od tego, sami jesteśmy sobie winni, bo nie powinniśmy byli dopuścić do takiej sytuacji - powiedział.
Mecz z Koroną bardzo dobrze będzie wspominał Gabor Straka, bowiem nie co dzień zdarza mu się strzelić bramkę. - Nie pamiętam kiedy ostatnio strzeliłem gola. Chyba rok temu, ale wiem, że z Wisłą, bo to było moje pierwsze trafienie w ekstraklasie. Pierwszą połowę dobrze zagraliśmy, mogliśmy ją wygrać. Po przerwie Korona była lepsza, więc remis nie krzywdzi nikogo - zakończył pomocnik.
Polecane
Ekstraklasa