Obrońca Ruchu: Nie sądziłem, że w Chorzowie będzie tak dobra atmosfera

02.08.2013
- Chciałbym, żeby dużo naszych kibiców przyjechało do Krakowa, szczególnie, że nie jest to tak daleko. Myślę, że stworzą dobrą atmosferę - mówi Daniel Dziwniel, nowy obrońca Ruchu, przed starciem z Cracovią.
- Na pewno to nie będzie spotkanie, w którym Cracovia będzie stała z tyłu i czekała na nas. Mają atut własnego boiska i będą chcieli zdobyć pierwsze trzy punkty w sezonie. My musimy się temu przeciwstawić! - zapowiada zawodnik Ruchu.

Niedawno pozyskany przez "Niebieskich" obrońca uważa, że chorzowianie nieźle zaczęli rozgrywki ekstraklasy. - Myślę, że jako drużyna nieźle weszliśmy w sezon. Na początek dostaliśmy trudnego przeciwnika - Lecha Poznań. W pierwszej połowie tego meczu widać było, że nie wszystko było tak jak sobie zaplanowaliśmy, druga była już zdecydowanie lepsza. W ostatniej kolejce z Lechią Gdańsk chcieliśmy zgarnąć trzy punkty, niestety tylko zremisowaliśmy. Szkoda, bo liczyliśmy na więcej "w domu", jednak nasza gra w tym spotkaniu też nie była taka, jak tego oczekiwaliśmy. Będziemy się starać z Cracovią odrobić te straty i powalczyć o komplet oczek – deklaruje.

Dziwniel pozytywnie ocenia swoje pierwsze występy w niebieskich barwach, lecz twierdzi przy tym, że stać go na dużo więcej. - Wydaje mi się, że indywidualnie dobrze wszedłem w sezon. Drużyna jednak jest budowana od nowa, dopiero się poznajemy, trzeba wyczuć kto jak się porusza po boisku. Jestem pewny, że stać mnie na dużo więcej - podkreśla.

Ruch Chorzów to pierwszy klub "Dziwnego" w Polsce. Wcześniej grał w niższych ligach w Niemczech. Młody defensor wymienił kilka podstawowych różnic między piłką niemiecką, a polską. - W niemieckiej piłce dużo zwraca się uwagi na taktykę, drużyny tam świetnie grają pressingiem. W Polsce widzę, że zespoły także starają się tak grać. Na pewno należy podkreślić, że w Niemczech więcej operuje się piłką w ataku pozycyjnym, tutaj natomiast większość drużyn nastawiona jest na kontratak - zauważa.

"Niebiescy" poprzedni sezon zakończyli na przedostatnim miejscu i utrzymali się na najwyższym szczeblu rozgrywek tylko dzięki degradacji Polonii Warszawa. Pomimo tego Dziwniel, który ma za sobą występy w młodzieżowej reprezentacji kraju wybrał właśnie ofertę klubu ze Śląska.

- Ruch był najkonkretniejszy, jeśli chodzi o swoją ofertę. Zdecydowałem się na grę w Chorzowie, bo widzę tutaj szansę dalszego rozwoju indywidualnego. To fakt, że "Niebiescy" byli przedostatnią drużyną tamtego sezonu, jednak na początku wcale nie wyglądało to tak źle. Jestem pewny, że z tą drużyną jesteśmy w stanie wymazać to, co zdarzyło się w rundzie wiosennej." - przyznaje lewy obrońca „Niebieskich.”

Dziwniel wyjawił, że podpatrywał w ubiegłej kolejce najbliższego rywala chorzowian. Twierdzi, że "Pasy" to ciężki przeciwnik, nie bojący się gry do przodu i długo utrzymujący się przy piłce. Obrońca Ruchu zapowiada trudne spotkanie, lecz wierzy w zdobycz punktową.

- Cracovia inaczej niż my weszła w sezon. Pierwszy mecz przegrali, drugi tylko zremisowali 1-1 i na pewno będą chcieli z nami powalczyć, w ostatnim meczu z Lechem było już widać, że są zdeterminowani. Są beniaminkiem ekstraklasy, jednak już na pierwszy rzut oka można dostrzec że nie deprymuje ich to, grają odważnie, do przodu, starają się długo utrzymywać przy piłce. Na pewno to nie będzie spotkanie, w którym Cracovia będzie stała z tyłu i czekała na nas. Mają atut własnego boiska i będą chcieli zdobyć pierwsze trzy punkty w sezonie. My musimy się temu przeciwstawić!  Jeśli tak się stanie - na pewno są szanse, bo widać było, że ich mocne punkty w postaci odważnej gry, mogą obrócić się przeciwko nim, ale o tym na pewno więcej powie nam trener na odprawie. W meczu z Lechem odniosłem wrażenie, że w drużynie "Pasów" gra dużo dobrych piłkarzy. Jest Ntibazonkiza, szybki, dobry technicznie zawodnik. Jednak w dzisiejszej piłce już nie jest tak jak kiedyś, trzeba zwracać uwagę na wszystkich, bo kiedy skupisz się na jednym, to ucieknie drugi i dostajesz bramkę. Nie będzie łatwo zgarnąć punkty, ale jest to jak najbardziej możliwe - mówi Dziwniel.

 Urodzony we Frankfurcie zawodnik jest pełen podziwu dla kibiców, którzy przychodzą na stadion przy Cichej i ma nadzieję, że licznie stawią się także przy Kałuży.

- Kiedy przyjechałem do Chorzowa to myślałem, że nie będzie wcale tak dobrej atmosfery. Stadion przy Cichej jest otwarty i ciężej tutaj stworzyć fajny klimat. Tym bardziej fani Ruchu zasługują na szacunek. Nasze mecze u siebie powinny być jeszcze lepsze niż dotychczas, bo ludzie tutaj naprawdę dobrze dopingują. Chciałbym, żeby dużo naszych kibiców przyjechało do Krakowa, szczególnie, że nie jest to tak daleko. Myślę, że stworzą dobrą atmosferę, a my będziemy się starać, żeby mieli łatwiej dopingować i razem wywalczymy punkty w Krakowie - kończy.

Cracovia - Ruch Chorzów
piątek, 18:00
Sędzia Jarosław Rynkiewicz (Zielona Góra).




 
autor: Jacek Tarasiewicz

Przeczytaj również