Obrońca Ruchu do kibiców: Niech przekażą mi zarzuty twarzą w twarz
20.05.2013
Podczas ostatniego meczu z Pogonią Szczecin, piłkarze i trener Ruchu sporo się nasłuchali z trybun przy Cichej. Fanów jednak rozumieją. - Czułem od początku meczu negatywne nastawienie trybun, ale po takich bramkach, jakie tracimy, nie dziwię się, że na nas napier... - przyznaje Szultes.
Podobnie twierdzi Janoszka. - Dało się odczuć na boisku niechęć kibiców, jeśli jednak po pierwszej połowie przegrywamy u siebie 0-2 z Pogonią, to ja ich rozumiem - nie ukrywa.
Lewczuk ma natomiast pretensje o sposób przekazania krytyki. - Owszem, kibic ma prawo oceniać. Ma prawo przeklinać, krzyczeć. Mogą podejść do mnie i twarzą w twarz przekazać zarzuty. Przyjmę każdą krytykę "na klatę", ale niech nie robią tego przy żonach, rodzinach, dzieciach. Bo co im taki dwulatek zrobił? - pyta obrońca, który po meczu z dzieckiem na rękach podszedł do kibiców.
Podobnie twierdzi Janoszka. - Dało się odczuć na boisku niechęć kibiców, jeśli jednak po pierwszej połowie przegrywamy u siebie 0-2 z Pogonią, to ja ich rozumiem - nie ukrywa.
Lewczuk ma natomiast pretensje o sposób przekazania krytyki. - Owszem, kibic ma prawo oceniać. Ma prawo przeklinać, krzyczeć. Mogą podejść do mnie i twarzą w twarz przekazać zarzuty. Przyjmę każdą krytykę "na klatę", ale niech nie robią tego przy żonach, rodzinach, dzieciach. Bo co im taki dwulatek zrobił? - pyta obrońca, który po meczu z dzieckiem na rękach podszedł do kibiców.
Polecane
Ekstraklasa