Obrońca Polonii wzoruje się na Manuelu Arboledzie i Inakim Astizie

29.12.2010
- Bardzo mi się podoba, jak potrafi się zastawić. Jest jak z betonu! Nikt nie jest w stanie odebrać mu piłki - mówi o Manuelu Arboledzie z Lecha Poznań obrońca bytomskiej Polonii, Mateusz Żytko.
Sprowadzony przed sezonem ze spadkowicza I ligi, Wisły Płock, początkowo był zaledwie rezerwowym. W miejsce kontuzjowanego Lukasa Killara wskoczył do pierwszego składu Polonii Bytom i... zadomowił się w nim na stałe. Choć zadebiutował w ekstraklasie ponad 10 lat temu, to rozegrał w niej - przed meczami w barwach bytomian - tylko 56 gier. Mowa o 28-letnim Mateuszu Żytce, młodzieżowym Mistrzu Europy z 2001 roku. Jak można przeczytać w klubowym magazynie "Królowa Śląska", "Żyto" wzoruje się w polskiej lidze na... Manuelu Arboledzie i Inakim Astizie, choć kiedyś podpatrywał m.in. Marcina Baszczyńskiego czy Radka Mynarza.

- Arboleda zawsze był dobrze zbudowany, a kiedy go ostatnio widziałem, to miałem wrażenie, że jego mięśnie są jeszcze większe niż w czasach gry w Lubinie. Bardzo mi się podoba, jak potrafi się zastawić. Jest jak z betonu! Nikt nie jest w stanie odebrać mu piłki. Ja jestem wątlejszej budowy - mówi Żytko.

Więcej w grudniowym numerze oficjalnego klubowego magazynu klubu z Olimpijskiej: "Polonia Bytom - Królowa Śląska".
źródło: Polonia Bytom - Królowa Śląska / olimpijska2.pl

Przeczytaj również